09.01.2022 | Czytano: 853

TCS. Polacy wreszcie skakali lepiej, ale to nie dało podium

Na skoczni im. Paula Ausserleitnera rozegrany został drugi tej zimy konkurs drużynowy. Wystartowało osiem reprezentacji narodowych.



 
Trener biało –czerwonych do zawodów desygnował: Piotra Żyłę, Andrzeja Stękałę, Pawła Wąska i Dawida Kubackiego. Dla Pawła Wąska był to debiut w zawodach drużynowych Pucharu Świata. Nasi reprezentanci niespodziewanie dobrze zaprezentowali się w pierwszej serii, po której zajmowali czwartą pozycję, tracąc do prowadzącej Austrii 12,9 pkt. Wydawało się, że mają szansę włączenia się do walki o „pudło”. Niestety, spadli na piąte miejsce, ale wyprzedzili m.in. Niemców.  
 
Ale po kolei. Rozpoczął  Piotr Żyła, który  uzyskał 129,5 metra, co pozwoliło naszemu zespołowi objąć prowadzenie. Za Polską znaleźli się po chwili Słoweńcy (Lovro Kos 128 m), Japończycy (Yukiya Sato 128 m) i Norwegowie (Daniel Andre Tande 124,5 m), za to wyprzedzili nas Austriacy ( Jan Hoerl 132 m). Kończący pierwszą grupę Constantin Schmid nie zdołał wbić się do ścisłej czołówki (124,5 m).
 
W drugiej kolejce reprezentował nas Andrzej Stękała.  Spisał się dobrze. Z jedenastej belki startowej poleciał na odległość 128,5 metra. Dalej pofrunął Peter Prevc (136 m), ale  Słoweniec podparł się po lądowaniu.  Przed Polakami znaleźli się Japończycy, dla których Keiichi Sato uzyskał 130,5 metra. Bliżej wylądowali Johann Andre Forfang (127 m) i Manuel Fettner (128,5 m), a dużo bliżej - Andreas Wellinger (123 m). Austriacy na czele przed Japonia i Polską.
 
Trzecia kolejka i Paweł Wąsek osiągnął  127,5 m z belki dziewiątej. Znakomity wynik uzyskał Halvor Egner Granerud (135 m), ale to nie wystarczyło, by wyprzedzić Polaków (strata wynosiła 0,4 punktu). Przed naszymi reprezentantami znaleźli się Austriacy - Philipp Aschenwald lądował na 128. metrze.  Dobry rezultat zanotował też Markus Eisenbichler (132,5 m), który zmniejszył stratę Niemców do rywali.
 
W czwartej kolejce bardzo dobrą próbę zaprezentował Dawid Kubacki - uzyskał 133,5 metra.  Nie wyprzedzili nas Słoweńcy, mimo iż   Anze Lanisek wylądował na  135 m.  Wyprzedzili nas  Japończycy po bardzo udanym skoku Ryoyu Kobayashiego (136,5 m). Bardzo dobrze zaprezentował się  Marius Lindvik (133 m) i Daniel Huber (133,5 m). Dość daleko lądował również Karl Geiger (131,5 m), ale nie ustał lądowania. Niemcy tym samym na półmetku zajmowali dopiero szóste miejsce.  Prowadzili Austriacy przed Norwegami, Japończykami i Polską.
 
Druga seria rozgrywana  była według nowych zasad. Tym samym Piotr Żyła oddał skok jako piąty, po Lovro Kosie, a przed Yukiyą Sato. Polak dobrze zaprezentował się. Pofrunął na odległość 135,5 m. Lovro Kos wylądował na 137. metrze, a otrzymał bardzo wysokie oceny od sędziów, ale jego drużyna nie wyprzedziła biało p-czerwonych. Na prowadzenie wyszli Japończycy, po skoku 136 m  Yukiya Sato.  Słabo skoczył  Daniel Andre Tande (127 m) i Norwegowie zajmowali czwarte miejsce.  Pierwsze miejsce utrzymali Austriacy (Jan Hoerl 131,5 m). Polacy byli na trzecim miejscu.  
 
W drugiej grupie status quo zachował Johann Andre Forfang (127 m ), a o postępie mógł mówić również Peter Prevc, który lądował na 133,5 m. Nie poprawił się niestety Andrzej Stękała ( 125 metrów) co  oznaczało, że spadamy za Słoweńców. Później na prowadzenie wyszli Japończycy (Keiichi Sato 131 m) i Austriacy (137 m Manuela Fettnera).
 
Dla trzeciej grupie dobrze spisał się Markus Eisenbichler (133 m). Jeszcze dalej wylądował  Halvor Egner Granerud (136 m). Tak daleko nie poleciał Paweł Wąsek (130 metrów), co  dawało nam w tym momencie drugą lokatę za Norwegami. Wkrótce spadaliśmy za Słoweńców (135 m) i Japończyków (Junshiro Kobayashi 129 m), a po skoku Philippa Aschenwalda (134 m) Austriacy odskoczyli rywalom na 12,4 punktu.
 
W ostatniej kolejce skoczkowie startowali z ósmej belki. Karl Geiger spisał się już poniżej swoich możliwości (128,5 m). Dawid Kubacki też bez rewelacji  (126,5 m). Bardzo dobrego skoku doczekaliśmy się dzięki Mariusowi Lindvikowi, wylądował na 136. metrze.  Norwegia prowadziła, ale niezbyt długo, bo po chwili wyprzedzili ich Japończycy po skoku  Ryoyu Kobayashi (133,5 m). Anze Lanisek (128,5 m),  po którego skoku Słowenia spadla z podium.  Zwycięstwo Austriaków po skoku   129 metrów
 
Wyniki konkursu drużynowego
1. Austria - 1015,5 pkt
2. Japonia – 1006,4
3. Norwegia – 1006,2
4. Słowenia - 1005
5 Polska – 973,7
6. Niemcy – 943,1
7. Rosja - 837
8 Kazachstan  - 527,6
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie PZN FB
 

Komentarze





reklama