08.01.2022 | Czytano: 938

PŚ. Król i Kwiatkowski w rozgrywce pucharowej

W szwajcarskim Scuol rozegrano kolejne zawody Pucharu Świata w slalomie gigancie równoległym.


Kwalifikacje przebrnęło dwóch naszych reprezentantów – Aleksandra Król i Oskar Kwiatkowski.  Nowotarżanka Aleksandra Król „wykręciła” szesnasty czas i  w 1/8 finału zmierzyła się z Austriaczką Claudią Riegler, która miała najlepszy czas w eliminacjach. Polka jechała na niebieskiej trasie. Niestety najlepsza ósemka bez Polki, która była o 0.57 sek. wolniejsza pod swojej rywalki. Oprócz Riegler do ćwierćfinału awansowały: Sofia Nadyrszina (Rosja), Julie Zogg (Szwajcaria), Carolin Langerhorst (Niemcy), Naiying Gong (Chiny), Ladina Jenny (Szwajcaria), Melanie Hochreiter (Niemcy), Sabine Schoffmann (Austria).
 
W ćwierćfinale już w pierwszej parze doszło do niespodzianki Liderka PŚ, Rosjanka Nayrszina  popełniła błąd i wykorzystała to Julie Zogg. walkę o półfinał wygrały: Carolin Langerhorst, Ladina Jenny i Sabine Schoffmann. Do finału awansowały: Zogg, która o 0,4 sek. była szybsza od Langerhorst oraz Schoffmann szybsza o 0,22 sek. od Jenny. W małym finale zwyciężyła Jenny, 17 sek. szybsza od Langerhorst. W finale Schoffmann wykorzystała błąd Zogg i wygrała dzisiejszy PŚ.
 
Oskar Kwiatkowski do fazy pucharowej zakwalifikował się z trzynastym czasem. Już w pierwszej parze wystartował z Rosjaninem Dimirijem Łoginowem. Polak przegrał o 0,02 sekundy.  Do ćwierćfinału także zakwalifikowali się: Andreas Prommegger (Austria), Aaron March (Włochy), Mirko Felicetti (Włochy). Sangho Lee (Korea), Alexandr Payer (Austria), Stefan Baumeister (Niemcy), Dario Caviezel (Szwajcaria). Lider PŚ Koreańczyk Sangho Lee (Korea) wypadł z trasy niemal w tym samym momencie co jego rywal  Alexandr Payer, lecz Koreańczyk wrócił na trasę i dokończył przejazd. W pierwszej półfinałowej parze Łoginow pokonał Felicetti (upadek dwie bramki przed metą), a jego rywalem a finale został Baumeister wygrywając rywalizację z Lee. Lider PŚ wygrał mały finał i musiał ściskać kciuku za Łoginowa, by ten objechał Baumeistera, by utrzymać żółty trykot lidera PŚ. Wydawało się, że Niemiec pewnie zmierza po zwycięstwo, bo rywal na trasie popełnił dwa błędy, tymczasem… Tuż przed metą wypadł z trasy, wyjechał za siatkę ochraniającą trasę. Łoginow wygrał, a Lee nadal jest pierwszy w klasyfikacji generalnej.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama