Patrząc na starty naszych skoczków w PŚ, głównym kandydatem do złota mistrzostw Polski, dodajmy ósmego w karierze, był Kamil Stoch. Przed startem skoczek z Zębu miał w dorobku oprócz siedmiu złotych medali, sześć srebrnych i cztery brązowe w indywidualnych stratach. W klasyfikacji wszech czasów daje mu to dopiero szóstą pozycję. Najwyżej w niej jest Adam Małysz, który 21 razy stawał na najwyższym stopniu podium. Swój pierwszy tytuł Stoch zdobył w 2007 roku w Zakopanem, ostatni w 2018 roku. Tytułu mistrza Polski powinien bronić Tomasz Pilch, ale przeszkodziła mu w tym choroba. Nie stanął na starcie.
Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii po skoku na odległość 133,5 metra. Wyprzedzał Pawła Wąska (137 m) o 1,8 pkt. Na trzeciej pozycji plasował się Andrzej Stękała (137 m). Tuż za podium z niewielką stratą znalazł się Jakub Wolny (136,5 m). W czołówce był Stefana Hulę, Maćka Kota i Klemensa Murańkę. Dopiero ósme miejsce zajmował Piotr Żyła, a dziewiąte Dawid Kubacki.
Kamil Stoch potwierdził, iż jest najlepszy. Skokiem o długości 137,5 m przypieczętował ósmy tytuł mistrza Polski. Srebrny medal wywalczył Piotr Żyła, który w drugiej próbie odpalił petardę, lądując na 141 m. Brązowy medal zawisł na szyi Pawła Wąska (134 m). Tuz za podium znalazł się Andrzej Stękała (133,5 m).
Również dzisiaj o tytuł mistrzyni kraju walczyły kobiety. Podopieczne Łuksza Kruczka po raz drugi w historii rywalizowały o medale na dużej skoczni. Przed rokiem w Wiśle zwyciężyła Kamila Karpiel przed Joanna Szwab i Kinga Rajdą. Na Wielkiej Skoczni zdecydowały się wystartować tylko siedem pań. Bardzo skromna grupka.
Po pierwszej serii prowadziła Nicole Konderla dzięki próbie na odległość 117 metrów. Drugie miejsce po skoku na odległość 109,5 m zajmowała Kinga Rajda, która traciła do liderki 14,5 pkt. Dopiero trzecia była obrończyni tytułu Kamila Karpiel, oddała krótki skok (91,5m) i miała 48,4 punktową stratę do prowadzącej. W serii finałowej również miała nieudany skok, tylko 86,5 m i przegrała nawet miejsce na podium z Anną Twardosz (95,5 m). Nicole Konderla obroniła pierwsze miejsce. Wylądowała na 109,5 m, mimo iż jej rywalka Kinga Rajda poszybowała na odległość 111 metrów. Duża przewaga po pierwszej serii pozwoliła jej zdobyć pierwszy swój tytuł mistrza kraju.
Stefan Leśniowski, zdjęcia Marcin Szkodzinski










