26.11.2021 | Czytano: 1156

PALU. Sześć bramek Dziobonia (+zdjęcia).

W pierwszym spotkaniu młode Szarotki zmierzyły się z doświadczoną drużyną - Black Shadows.



 
Jak w każdym meczu młodzież bardzo ambitnie walczyła, jednak przeciwnik w tym dniu był w niezwykle dobrej formie i pokonał rywala. Dzięki zwycięstwu Black objęły prowadzenie w tabeli ligi PALU.
 
KS Szarotka – Black Shadows 2:13 (1:5, 1:8)
0:1 Dzioboń – Burkat
1:1 Panek – Kosmal
1:2 Dzioboń
1:3 Cholewa
1:4 Garb – Dzioboń
1:5 Garb – Burkat
1:6 Dzioboń – Garb
1:7 Cholewa – Dzioboń
1:8 Piekarczyk
1:9 Garb – Burkat
2:9 Pawlikowski – Sawera
2:10 Błazusiak – Garb
2:11 Dzioboń – Burkat
2:12 Dzioboń
2:13 Dzioboń
MVP:  Jakub Sawera – Łukasz Garb.
KS Szarotka: Klimek (30 m Staszel ), Bryniarska, Bryniarski B, Bryniarski M, Fryźlewicz, Gospodarski, Hornik, Kosmal, Lizoń, Parszywka J, Pawlikowski, Pędzimąż, Pieprzak H, Pieprzak K, Sawera, Żółtek.
Black Shadows: Guzik, Babiak, Biernat, Błażusiak, Burkat, Cholewa, Dzioboń, Garb, Gąsienica, Piekarczyk.
 
Drunk Team kontra Galacticos
 
Spotkanie pomiędzy tymi zespołami miało dać odpowiedź, w którym miejscu znajdują się obecnie obydwie drużyny. Drunki od pierwszego gwizdka sędziego bardzo agresywnie zaatakowały swoich przeciwników, zasypując ich bramkarza sporą ilością strzałów. W ósmej minucie niezawodny duet Wojtak – Bryniarski wyprowadził drużynę na prowadzenie. Przeciwnicy jeszcze dobrze nie oswoili się ze stratą bramki, a ten sam duet (tym razem to Wojtak wystąpił w roli podającego) podwyższył wynik na 2:0. W trzynastej minucie Galaktyczni złapali kontakt z przeciwnikiem, zdobywając swoją pierwszą bramkę. To jednak podrażniło drużynę Drunk Team, która w tej części meczu zdobyła jeszcze dwie bramki. W drugiej połowie tempo spotkania zdecydowanie spadło. Drunk Team spokojnie kontrolował przebieg meczu, a ich przeciwnicy w tym dniu nie byli w stanie im zagrozić.
 
Tomasz Klimek (Drunk Team): „Już w poprzednim sezonie dobrze nam się grało z tą drużyną, więc czekaliśmy na ten mecz. Początek był nerwowy, zmieniło się to, gdy strzeliliśmy dwie bramki w minutę, od tego momentu graliśmy luźniej i kontrolowaliśmy mecz do końca. Udało się pewnie wygrać, zatrzymując najbardziej niebezpiecznych zawodników drużyny przeciwnej i nie stracić wielu bramek”.
 
Andrzej Plewa (Galacticos): „Limit porażek niestety się nam wyczerpał. We wszystkich trzech meczach, w których zagraliśmy, bohaterami drużyny przeciwnej byli bramkarze. Nasza forma strzelecka jest daleka od tej z zeszłego roku. W ostatnim meczu próbowaliśmy dużo strzelać z dystansu, co nie przyniosło wymiernego efektu. Po tym spotkaniu wiemy, że wynik z zeszłego sezonu będzie bardzo ciężko powtórzyć, ale nadal jest jeszcze w naszych rękach”.
 
Drunk Team – Galacticos 6:2 (4:1, 2:1)
1:0 Wojtak – Bryniarski
2:0 Bryniarski – Wojtak
2:1 Sołtys
3:1 Bryniarski – Zając
4:1 Wojtak
5:1 Fuła – Wojtak
5:2 Luberda
6:2 Fuła – Bryniarski
 
Drunk Team: Maciaś, Bierówka, Bryniarski, Cyrwus, Fuła, Klimek, Waligórski, Wojtak, Zając.
Galacticos: Brynczka ( Długosz 2 połowa ), Bocheński, Krawczyk, Kwaśnica, Luberda, Mizera, Plewa, Sołtys.
MVP: Michał Maciaś – Krzysztof Długosz.
 
opr/sles

 

Reklama

Komentarze





reklama