18.07.2021 | Czytano: 1228

Konkurs dla „Mustafa”. Groźny upadek Takanashi

Dawid Kubacki wygrał niedzielny konkurs Letniego Grand Prix w Wiśle. Dla Polaka było to już jedenaste zwycięstwo w ramach tej rywalizacji.



 
Prolog treningowo potraktował Dawid Kubacki, który jednak w pierwszej serii odpalił prawdziwą petardę. 128,5 metra nie było wprawdzie najlepszą odległością serii, bo 137,5 metra skoczył Manuel Fettner, który wyrównał letni rekord skoczni im. Adama Małysza, ale „Mustaf” prowadził o 1,3 punktu przed Janem Hoerlem, a trzeci był Jakub Wolny (125 m).
 
W czołowej dziesiątce plasował się jeszcze jeden Polak - Stefan Hula (120.5 m), który zajmował dziewiątą lokatę. Prawo dwunasty był Aleksander Zniszczoł (124.5 m), dwudziesty Piotr Żyła (119 m), dwudziesty czwarty Paweł Wąsek (116 m) i dwudziesty piąty Maciej Kot (117.5 m).
 
Ładny skok, na początku drugiej serii – 128 metrów – oddał Maciej Kot i ta próba pozwoliła mu się przesunąć o kilka pozycji w górę. Jakub Wolny wylądował na 121,5 metra w trudnych warunkach, to było zbyt mało, by znaleźć się na podium. Jan Hoerl, który miał nad Wolnym i Anże Laniszkiem znaczną przewagę po pierwszej serii utrzymał ją i po skoku na 126 metr objął Austriak prowadzenie. Pokonać mógł go już tylko Dawid Kubacki, który wytrzymał presję. 128,5 metra w świetnym stylu mogło oznaczać tylko jedno. „Mustaf” wygrał konkurs i objął prowadzenie w Letniej Grand Prix. Z czołowej dziesiątki wypadł Hula (124 m), ostatecznie finiszując na jedenastej pozycji. Piętnasty skończył Kot (128 m), dwudziesty Wąsek (124 m). Znaczący spadek zanotował Zniszczoł, który w serii finałowej uzyskał ledwie 106 metrów i zajął dwudzieste szóste miejsce. Po dwóch konkursach ma tyle samo punktów w klasyfikacji generalnej, co Jan Hoerl.
 
Rywalizacja pań zakończyła się podobnie jak wczoraj, triumfem Słowenki Ursy Bogataj. Sukces dały jej skoki na odległość 133 m oraz 127,5 m. Druga była Sara Takanashi. Japonka lotem na 133,5 metra ustanowiła kobiecy rekord obiektu, ale  zaliczyła groźny upadek i została odwieziona karetką do szpitala. Podium uzupełniła Marita Kramer. Polki nie awansowały do finału.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama