20.03.2021 | Czytano: 926

PŚ. Bez błysku w finale

W niemieckim Berchtesgaden rozegrany został ostatni w tym sezonie slalom równoległy snowboardowych w zawodach Pucharu Świata. Na starcie zobaczyliśmy pięcioro reprezentantów Polski.


 
Nie były to pomyślne zawody dla wybrańców trenera Oskara Bema, którzy w tym sezonie sprawili nam wiele radości. Finałowa edycja im nie wyszła. Zawody rozegrano podczas mocno padającego śniegu.  Żaden z  reprezentantów Polski nie zakwalifikował się do ścisłej  pucharowej szesnastki. Wszyscy nie przebrnęli eliminacji. Najwyżej sklasyfikowana została Aleksandra Król. Nowotarżanki „wykręciła” 22 czas do zwyciężczyni kwalifikacji Rosjanki Sofii Nadyrsziny straciła 3.17 sek. Na 27 pozycji sklasyfikowana została Weronika Biela Nowaczyk, a trzy pozycje niżej Julia Sitarz.  
 
Rosjanka wypadła z trasy (na czwartej bramce) w 1/8 finału i sensacja, mistrzyni świata poza burtą.  W „małym”  finale doszło do pojedynku Japonki Miki Tsubaki na niebieskim torze z Niemką Carlon Langenhorst. 17 –latka z kraju „Kwitnącej Wiśni” wypadła na czwartej bramce i trzecie miejsce przypadło Niemce.  W finale zmierzyły się Szwajcarka Julie Zogg z Niemką Selina Joerg. Szybsza była 0,06s. była Szwajcarka.
 
Panowie, którzy nas w tym sezonie rozpieszczali dobrymi wynikami, tym razem zajęli dalekie miejsca. Michał Nowaczyk zajął 24 pozycję, a na 41 zawody ukończył Oskar Kwiatkowski.
 
Zwycięzca ostatniego w tym roku slalomu okazał się Włoch Aaron march, który pokonał w finale Austriaka Alexandra Payera.  Trzecie miejsce dla Austriaka Arvida Aunera, który o 0,01 s. pokonał Włocha Edwina Corattiego.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama