Zakopianka uzyskała czwarty wynik kwalifikacji Niespodziewanie odpadła faworytka Słowaczka Petra Vlhova, która nie ukończyła przejazdu. Najlepszy czas kwalifikacji uzyskała Szwajcarka Wendy Holdener, a kolejne miejsca zajęły Słowenki - Meta Hrovat i Tina Robnik. Gąsienica-Daniel straciła do Holdener 0,31 s.
W 1/8 finału Polka zmierzyła się z reprezentującą Szwecję Estelle Alphand, która uzyskała 10. czas kwalifikacji. To córka słynnego francuskiego alpejczyka Luca Alphanda. Szwedka nie dała rady Polsce, która w ćwierćfinale rywalizowała Austriaczką Kathariną Liensberger. Rywalka była szybsza, która dotarła do finału. W nim zmierzyła się z Martą Bassino. Obie wpadły równo na metę drugiego przejazdu. Jako zwyciężczyni na tablicy wyników pokazało się nazwisko Włoszki. Jednak pół godziny później rezultaty zweryfikowano i obu zawodniczkom przyznano złote medale. Na najniższym stopniu podium stanęła Francuzka Tessa Worley
Gąsienica-Daniel specjalizuje się w slalomie gigancie, ale najwyższe w karierze miejsce w zawodach Pucharu Świata zajęła właśnie w slalomie równoległym o gigantowym profilu trasy (takim jak w Cortinie d'Ampezzo). 26 listopada była dziewiąta w austriackim Lech/Zuers, minimalnie przegrywając walkę o awans do ćwierćfinału. Tamte zawody wygrała Vlhova.
To trzeci występ Gąsienicy-Daniel w mistrzostwach w Cortinie d’Ampezzo. Poprzednio była 27. w supergigancie i 12. w kombinacji. Planuje jeszcze start w slalomie gigancie.
Stefan Leśniowski
Foto PZN










