Polki w stawce siedemnastu drużyn zajęły szóstą pozycję. Na pierwszej zmianie w polskiej ekipie pobiegła najmłodsza z naszych reprezentantek, Daria Szkurat. Nie była w stanie nawiązać wyrównanej rywalizacji tracąc stopniowo dystans do najlepszych. Do strefy zmian przybiegła na dziesiątej pozycji. Na drugiej zmianie mieliśmy złotą medalistkę w sprincie Monikę Skinder. Bardzo dobrze pobiegła, wyprowadzając naszą sztafetę na szóste miejsce. Na kolejnej zmianie stylem dowolnym, na trasę wyruszyła Karolina Kukuczka. Została wyprzedzona przez Niemkę, kończąc swoją zmianę na siódmej pozycji. Na ostatniej zmianie pobiegła Karolina Kaleta. Zdołała wyprzedzić Niemkę i niewiele zabrakło, by wyprzedziła reprezentantkę gospodarzy. Nie udało się i Kaleta do mety przybiegła na szóstym miejscu.
Norwescy juniorzy pewnie zwyciężyli w rywalizacji męskich sztafet 4x5 km w Vuokatti. Na podium mistrzostw świata także Finowie i Włosi. Polacy nie zdołali powtórzyć ubiegłorocznego wyniku i uplasowali się poza „ósemką”. Po ubiegłorocznej 8. pozycji sztafety liczyliśmy przynajmniej na powtórkę, jednak to się nie udało. Łukasz Gazurek na pierwszym odcinku próbował utrzymać tempo czołówki, ale do strefy zmian przybiegł na 10. pozycji. Strata do poprzedzających ekip nie była wielka, jednak drugi w polskim zespole Robert Bugara nie utrzymał dobrego tempa i z każdym kilometrem zostawał w tyle. W tej sytuacji biegnący na kolejnych zmianach Bartosz Cielniak i Sebastian Bryja nie mogli już wiele zdziałać. Ostatecznie polski zespół ukończył zmagania na 11. pozycji, ze stratą trzech i pół minuty do Norwegii.
Stefan Leśniowski
foto PZN










