07.02.2021 | Czytano: 1015

PŚ. Dziesiąty triumf Graneruda. Polacy słabiej

Tylko sześciu skoczków narciarskich w historii w jednym sezonie Pucharu Świata wygrało więcej niż dziesięć indywidualnych konkursów. Dzisiaj w Klingenthal Halvor Egner Granerud po raz dziesiąty stanął na najwyższym stopniu podium.

Najwięcej zwycięstw w sezonie - 15 - odniósł Peter Prevc. Słoweniec zdominował sezon 2015/16. Po 13 wygranych zanotowali Austriak Gregor Schlierenzauer (2008/09) i Japończyk Ryoyu Kobayashi (2018/19), 12 Fin Janne Ahonen (2004/05), a po 11 Adam Małysz (2000/01) i Niemiec Martin Schmitt (1999/2000).
 
Lider Pucharu Świata Halvor Egner Granerud można powiedzieć, że znalazł pogromcę, ale tylko  w  prologu ( był trzeci), a po pierwszym skoku zajmował drugie miejsce (136 m). Drugi skok oddał na odległość 140,5 m, ale z ósmej platformy startowej. I znowu okazał się najlepszy.
 
Ekscytująca,  pełna emocji i szalona była druga seria. Prawie po każdym skoczku platforma startowa szła w dół, bo skoki były dalekie.  Zaczęto z 14, a zakończono na dziewiątej, przy czym lider Pucharu Świata skakał z ósmej.
 
W drugiej serii może się sporo zmienić. Różnice punktowe w czołówce są naprawdę niewielkie. Wystarczy napisać, że siódmy Yukiya Sato (141 m) traci do pierwszego Markusa Eisenbichlera (138 m) tylko 3.9 pkt. Kamil Stoch w pierwszej próbie zaprezentował się najlepiej z Polaków - osiągnął 138 metrów, otrzymał wysokie noty za styl i zajmował czwarte miejsce. Do trzeciego Keiiti  Sato tracił tylko 0.1 pkt! Zaś do lidera tracił 1,7 punktu.
 
Do finału awansowało pięciu Polaków. Dwunaste miejsce na półmetku zajmował Dawid Kubacki (138,5 m), osiemnasty był Andrzej Stękała (132 m), dwudziesty drugi Jakub Wolny (134 m), a dwudziesty piąty Piotr Żyła (128 m).

Klemens Murańka po skoku na odległość 121,5 metra zajął trzydzieste szóste miejsce, tuż przed Tomaszem Pilchem (120 m).
Przed skokiem Dawida Kubackiego rozbieg skrócono do trzynastej bramki. Zdawał się tego nie zauważyć skoczek z Szaflar, który doleciał aż do 146. metra (0,73 m/s) i na dodatek wykończył skok telemarkiem. W wyniku skrócono rozbieg do pozycji dwunastej. Prowadzenie stracił po dalekim i wysoko ocenionym skoku Domena Prevca (144 m). Słoweńcowi pierwsze miejsce odebrał natomiast Yukiya Sato (144,5 m), po którego próbie rozbieg ponownie skrócono do bramki dziesiątej.

Na 146. metrze, podobnie jak Kubacki, lądował Bor Pavlovcic. Po uwzględnieniu belki i coraz silniejszego wiatru pod narty (1,17 m/s) Słoweniec o 9,1 punktu wyprzedzał Japończyka; tymczasem belka powędrowała do dziewiątej pozycji. Z takiego rozbiegu Pavlovcica nie wyprzedził Robert Johansson (138,5 m), nie zrobił tego także ostatni z Polaków - Kamil Stoch (137 m), który już wiedział, że konkursu na podium nie zakończy. Drugiego w karierze miejsca na „pudle” był już pewien Pavlovcic - znacznie słabiej spisał się bowiem Keiichi Sato (134,5 m).

Po raz kolejny w tym sezonie zagrywkę z obniżeniem belki zastosował Alexander Stoeckl - Halvor Egner Granerud startował z bramki ósmej, a mimo to uzyskał 140,5 metra (wiatr 0,94 m/s). Norweg był liderem konkursu, wyprzedzając Pavlovcica o 0,7 punktu.
Kwestia zwycięstwa pozostawała w rękach Markusa Eisenbichlera. Niemiec ruszał z belki dziewiątej i w świetnym stylu poleciał na odległość 141,5 metra - to wystarczało na podium, ale nie na wygraną. Po raz dziesiąty w sezonie triumfował Halvor Egner Granerud! Niesamowity gość!
 
Tak prezentują się miejsca Polaków:
6. Stoch
8. Kubacki
18. Żyła
19. Stękała
21. Wolny
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama