06.02.2021 | Czytano: 1418

PŚ. Granerud w innej lidze. Stoch drugi

Klingenthal, które w Pucharze Świata znalazło się w miejsce Sapporo, przywitało skoczków niezbyt przyjazna pogodą. Dzisiejszy konkurs odbywał się w mgle i podczas padającego deszczu ze śniegiem.



 
Już w prologu widać było, że od Willingen niewiele się zmieniło. Dominacja Halvora Egnara Graneruda, któremu  nie przeszkadza czy wiatr wieje mu pod narty, czy z tyłu, czy też skacze z niższej platformy startowej niż konkurenci. W prologu rywale skakali z 19 belki, a on z 16 i skoczył najdalej – 141,5 metrów. W dzisiejszym konkursie w pierwszej serii również obniżył platformę startową i skoczył najdalej – 140,5 m, i oczywiście objął prowadzenie. Na półmetku zmagań wyprzedzał o 2,1 punktu drugiego Kamila Stocha. Lepsza prędkość u Kamila i od razu jest świetna odległość  - 138,5 m. Trzecie miejsce zajmował Anze Lanisek (139,5 m), a tuż za nim plasował się Dawid Kubacki (138,5 m) i piąty Piotr Żyła (137,5 m).
 
Do finału awansowało jeszcze trzech Polaków. Dwudziesty pierwszy na półmetku Klemens Murańka (127 m), dwudziesty trzeci Jakub Wolny (126,5 m), natomiast dwudziesty szósty Andrzej Stękała (123,5 m). Tomasz Pilch wylądował na 119 metrze i zakończył konkurs na czterdziestej trzeciej pozycji.
 
Czy ktoś w serii finałowej powstrzymał zwycięski serial Norwega?  Nikt! Nikt nie był mu w stanie nikt zagrozić. Znowu z obniżonego rozbiegu skoczył 141,5 m i wygrał w cuglach. Gra w innej lidze. Co prawda w drugiej serii najdłuższy skok oddał Słoweniec Bor Pavlovcic  - 142,5 m. Tym skokiem wskoczył na podium. To pierwsze w jego karierze na podium.  My też mieliśmy powody do radości, bo Kamil Stoch, po skoku długości 134 m, zajął drugie miejsce. To jego 78 podium w Pucharze Świata.  Tuż za podium znalazł się Piotr Żyła (131 m), a dwa miejsca niżej znalazł się Dawid Kubacki (131,5 m).
 
Na 14 miejsce z dwudziestego trzeciego awansował Jakub Wolny, po skoku na odległość 136 m. Awansował  również Andrzej Stękała,  na  dwudziestą pierwszą pozycję. Trzydzieste miejsce zajął Klemens Murańka (121 m).
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama