28.12.2020 | Czytano: 2280

PŚ. Dantejskie sceny

Po pierwszym przejeździe w zawodach Pucharu Świata w slalomie gigancie w austriackim Semmering rozpętała się wichura.



 
Wiatr  był tak silny, że zrywał wszystkie bandy reklamowe i ogrodzenia. Puszczenie zawodniczek w taką pogodę nie było możliwe. Decyzją FIS-u wyniki z pierwszego przejazdu  nie zostały uznane za końcowe. Następne zawody Pucharu Świata zostaną rozegrane we wtorek. Tym razem panie zmierzą się w slalomie. Jeśli pozwoli na to pogoda.
 
Maryna Gąsienica Daniel po pierwszym przejeździe zajmowała 30 miejsce.   Polka spóźniła kilka skrętów, mając problem z utrzymaniem właściwej linii na pokiereszowanej trasie i dojechała do mety z 25. czasem i stratą 2,96 sekundy do prowadzącej Petry Vlhovej.
Słowaczka o 0,22 wyprzedzała Martę Bassino i o 0,35 Michelle Gisin. Polka nerwowo wyczekiwała  kolejnych  przejazdów alpejek, by zmieści się w punktowanej trzydziestce. Wyprzedziło ją jeszcze tylko pięć zawodniczek, a Polka z 30. czasem awansowała do drugiego przejazdu. W nim miała mieć okazję przejechać po niemal nienaruszonym stoku. Nie miała okazji.
 
Stefan Leśniowski  
Zdjęcie PZN

Komentarze







reklama