13.12.2020 | Czytano: 1340

MŚ. Polacy w brązie

Po nieudanym występie w konkursie indywidualnym, gdzie najlepszy z Polaków, Piotr Żyła, zajął 7. miejsce, Polacy dzisiaj chcieli bić się o medal w drużynówce.

Trener wystawił czwórkę, która walczyła w konkursie indywidualne, w kolejności skoków - Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Kamil Stoch i Dawid Kubacki.
 
Halvor Egner Granerud  poleciał na odległość 244,5 m i był to najlepszy rezultat w serii próbnej, a przy okazji nowym rekordem życiowym wicemistrza świata w lotach. Drugiego Markusa Eisenbichlera (230 m) Norweg pokonał o 14,3 punktu. Trzecie miejsce zajął najlepszy z Polaków, Kamil Stoch (223,5 m).  W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Dawid Kubacki (dziewiąty - 213 m) i Piotr Żyłą (dziesiąty - 221,5 m), a tuż poza nią - Andrzej Stękała (dwunasty - 221 m). W ujęciu drużyn seria próbna najlepiej poszła Norwegom, którzy zgromadzili ponad 20 punktów więcej od Polaków. Trzecie miejsce zajęli Niemcy, a czwarte - już z większą stratą - Słoweńcy.
 
Świetne otwarcie w wykonaniu Piotra Żyły. Pofrunął na odległość 226 metrów. Daniel Andre Tande kończył pierwszą grupę skoczków. Dobrym skokiem - 227,5 metra. Norwegowie na prowadzeniu, Polacy za nimi, ale ze stratą tylko 1,5 punktu.  Constantin Schmid - 220,5 metra i Niemcy na trzecim miejscu.
 
Peter Prevc wylądował w drugiej grupie na 221. metrze. Słoweńcy dali sygnał, że będą się liczyć w podzielę medali.  Ale kapitalny skok (228 m) oddał Andrzej Stękała.  Pius Paschke tylko  220 metrów i  Niemcy tracili prawie 20 punktów do Polaków. Johann Andre Forfang - 217 metrów. I Polska po skoku Andrzeja Stękały prowadziła po dwóch grupach.
 
Niestety straciliśmy prowadzenie. Ba, spadliśmy na trzecie miejsce i to po skoku Kamila Stocha. Wylądował na 205,5 m, a Niemcy i Norwegowie takiej szansy nie wypuścili z rąk. Markus Eisenbichler daleeeko - 230 metrów. I Niemcy wyprzedzali Polaków o 12,8 pkt. Robert Johansson - 220 metrów  i tym skokiem zepchnął Polskę na trzecie miejsce. Traciliśmy 3,8 pkt do Norwegów i 12,8 do Niemców.
 
Dawid Kubacki - 211 metrów. Dobra próba, ale nie tak dobra, jak Laniżka. Słoweńcy odrobili stratę do Polski do  18,4 pkt. A rywale fruwali aż miło. Karl Geiger - 238 metrów! I to jeszcze z obniżonej belki na prośbę trenera. Co za skok! Halvor Egner Granerud skacze 235 metrów. I Norwegowie wskakują na drugie miejsce po pierwszej serii. Polacy są niemal pewni brązowego medalu, ale walka o srebrny medal raczej jest poza naszym zasięgiem.
 
Wyniki pierwszej serii
1. Niemcy  - 874 pkt
2. Norwegia - 862,9
3. Polska - 817,6
4.  Słowenia – 799,2
5. Japonia – 752,3
6. Rosja – 687,2
7. Austria – 665,5
8. Finlandia – 623,6
 
Po pierwszej grupie w drugiej serii na prowadzenie wyszli Norwegowie, po skoku 225.5 metra Daniela Andre Tandego. Na drugie spadli Niemcy, bo Constantina Schmida uzyskał tylko 207,5 metra. Za to Piotr Żyła wypalił petardę – 234 m i odskoczyliśmy od Słowenia, na prawie 30 punktów i zbliżyliśmy się do Niemców.  Po drugiej grupie będziemy wiedzieć znacznie więcej.
 
229 metrów skoczył Andrzej Stękała. Świetne dwa loty, mocne ogniwo naszej drużyny! 223,5 m uzyskał Niemiec Pius Paschke,  a więc skoczek z Dzianisza odrobił straty do reprezentacji tego kraju. Johan Andre Forfang psuje swój lot! 202,5 metra i zrobiło się ciasno w pierwszej trójce. Norwegia spada na drugie miejsce, a Polska jest trzecia i  traciła do Norwegii tylko 3,1 pkt i 12,4 do Niemców.  
 
Czekaliśmy na lot skoczka z Zębu, że pokaże na co go stać. Bo wiemy, że stać go wiele. No i świetnie skoczył z  12 platformy, 224 m. Czekaliśmy na odpowiedź Norwegów i Niemców. Markus Eisenbiechler miał problemy z lądowaniem, ale ustał. 236,5 metra,  przy korzystnym wietrze, noty po 18 punktów. 7 metrów bliżej od Niemca wylądował Robert Johansson. Niemcy, Norwegowie, Polacy i…długo, długo nic. Traciliśmy 22,9 punktów do lidera z Niemiec i 7,9 pkt do Norwegów
 
Ostatnia seria. Trudno było Dawidowi Kubackiemu  nawiązać rywalizację z Granerudem i Geigerem.  209 metrów skoczył, ale medalu nie straciliśmy. Po raz drugi w historii brązowy medal dla drużyny biało –czerwonych. Granerund zażyczył sobie rozbieg z 10 platformy i wylądował na 234,5 m. 24,7 pkt za rozbieg obniżony, noty po 19 pkt.. Czy to da Norwegom złoto? Jaka odpowiedź będzie Geigera?  Niemiec także z 10 belki skakał. O 10 metrów bliżej wylądował od Granerunda. No i Norwegowie wygrali z Niemcami! Niesamowity konkurs.  Granerund skakał kosmicznie! Mistrzostwa świata w lotach w Planicy przechodzą do historii.
 
Końcowe rezultaty
1. Norwegia – 1727,7 pkt.
2. Niemcy – 1708,5
3. Polska – 1665,5
4. Słowenia – 1609,9
5. Japonia – 1483,5
6. Austria – 1422,1
7. Rosja – 1356,3
8. Finlandia – 1284,8
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama