10.12.2020 | Czytano: 1246

MŚ. Przebrnęli kwalifikacje

Dzisiejszymi kwalifikacjami rozpoczęły się rozgrywane o nietypowej porze mistrzostwa świata w lotach narciarskich.

skoki


 
W dotychczasowych stratach Szwajcar Walter Syeiner, Niemiec Sven Hannawald i Norweg Roar Lyokelsoey zdobyli po dwa tytuły mistrzostw świata w lotach. To najbardziej  utytułowani skoczkowie w historii mistrzostw świata w lotach, jeśli chodzi o konkursy indywidualne. Najwięcej jednak medali zawisło na szyi Fina Matti Nykaenena, który aż pięć razy stawał na podium. Polscy skoczkowie mają na koncie dwa medale. W 1979 roku w Planicy brąz zdobył Piotr Fijas, a dwa lata temu, na skoczni w Oberstdorfie srebrny krążek wywalczył Kamil Stoch. Mamy też na koncie brązowy krążek z konkursu drużynowego z 2018 roku, wywalczyła go drużyna w składzie: Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.   Czy podczas tegorocznych mistrzostw w Planicy  biało –czerwoni powiększą dorobek?
 
Markus Eisenbichler wygrał kwalifikacje. Z Polaków najlepiej zaprezentował się Kamil Stoch, który zajął piąte miejsce. W zmaganiach nie wystartował Stefan Kraft. Austriakowi odnowiła się kontuzja pleców i 27-latek nie będzie mógł walczyć o medale.
 
Doskonale w czwartek radził sobie  Michael Hayboeck.  Ustanowił rekord życiowy, osiągając 242,5 metra. Doświadczonego Austriaka zdołał pokonać dopiero Eisenbichler. Wicelider Pucharu Świata w ładnym stylu uzyskał 225,5 metra z niższego rozbiegu.

Trzeci był Halvor Egner Granerud, który również powinien liczyć się w walce o medale. Bardzo blisko Norwega znaleźli się Karl Geiger oraz Daniel Andre Tande. Całą trójkę dzieliło jedynie 0,3 punktu.

A Polacy? Cała czwórka znalazła się w najlepszej trzynastce kwalifikacji. Stoch miał szósty wynik, Żyła był ósmy, Kubacki dwunastu, a trzynasty Stękała.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama