18.11.2020 | Czytano: 794

Udany sezon (+zdjęcia)

W ostatnich zawodach cross country, które były siódmą eliminacją Pucharu Polski Południowej, wystartowało 112 zawodników. Zawody rozegrano na Podkarpaciu w Głębokie.

W  klasie MASTER po raz kolejny okazał się najszybszy. Zwycięstwo w całym cyklu zapewnił sobie już po piątej eliminacji, ale…  - Chciałem pokazać się jeszcze raz z jak najlepszej strony – mówi Adam Zych.. – Zaliczyłem bardzo dobry start.  Jak zwykle na początek  było bardzo szybkie tempo.  W połowie okrążenia zawodnik prowadzący, ja jechałem za nim,  popełnił na podjeździe błąd i objąłem prowadzenie.  Po kilku zakrętach miałem już znaczną przewagę. Po pierwszym okrążeniu przewaga nad drugim była już znaczna ok.40 sekund.  Z każdym okrążeniem powiększałem przewagę i nie oddałem prowadzenia do końca. Trasa trudna z powodu jesiennej pogody.  Bardzo mokro.  70% trasy to błoto i kamieniste wąwozy. Zawody udane zwieńczone triumfem w klasyfikacji generalnej klasy Master.  
 
W klasie JUNIOR – na drugim i trzecim stopniu podium stanęli - Grzegorz Kowalczyk  i Łukasz Zborowski. - Trasa była bardzo szybka i śliska, trzeba było uważać. W klasyfikacji generalnej zająłem pierwsze miejsce. Sezon przebiegł po mojej myśli z niecierpliwością czekam na następny – powiedział Grzegorz Kowalczyk. 
 
W klasie S1 senior  (klasa do 250 cm sześciennych) najszybszy okazał się Tomasz Watychowicz, a obok niego na podium z numerem „trzy” stanął Zbigniew Czop. Dionizy Kowalczyk przeciął metę na siódmej pozycji. 
- Był to pierwszy rok startów w Cross Country w moim życiu – mówi Tomasz Watychowicz. -  Uważam  mój debiut za bardzo udany. Dwa razy stanąłem na najwyższym stopniu podium, a raz ukończyłem wyścig na drugim miejscu. Pozostałe starty również nie były najgorsze. Dzięki temu w klasyfikacji generalnej zawodów uplasowałem się na drugiej pozycji.  W Głębokim trasa była jak dla mnie najciekawsza w całym cyklu. Prowadziła przez polne i leśne drogi w zróżnicowanym terenie. Nie brakowało błota i przeszkód z enduro. Dobrze czuje się w takich warunkach. 
 
W klasie EXPERT na piątym miejscu zawody ukończył  Hubert Hyła. - Sezon cross country dobiega końca. Po siedmiu rundach udało się wygrać klasyfikacje generalną w  klasie expert. Ostatnia runda ukończona na piątym  miejscu.  To efekt tego, że zabrakło paliwa na ostatnim okrążeniu.  Cel sezonu osiągnięty, wygrana w mocnej klasie z czego jestem zadowolony, Dzięki wszystkim za pomoc i doping. Czas przepracować zimę i cisnąć dalej  - zakończył Hubert Hyła.  
 
Stefan Leśniowski 
 
 

Komentarze







reklama