18.10.2020 | Czytano: 2978

MHL. Chłopy jak dęby (+zdjęcia)

Dzisiaj na drodze młodych „Szarotek” stanął lider – bytomska Polonia. Wczoraj w spotkaniu na szczycie sanoczanie przerwali bytomianom siedmiomeczową serię bez porażki.


 
W zespole prowadzonym przez Mariusza Puzio gra kilku graczy starszych, którzy  mają w swoim CV występy na poziomie ekstraklasowym – Wąsiński, Stępień, Bajor, Dybaś.  Ponadto Polonia ma podpisaną umowę o współpracy z JKH GKS Jastrzębie, w myśl której pomiędzy klubami możliwa jest wymiana zawodników. I z tego zapisu bytomianie korzystają,  w różnych meczach występowali  –Prokop (bramkarz), Pelaczyk, Jarosz, Wróbel, Wróblewski, Płachetka, Matusik i Sołtys.

 

Doświadczeni gracze odegrali kluczową rolę. Ósma minuta okazała się pechowa dla podopiecznych Jacka Szopińskiego, którzy w odstępie 16 sekund stracili dwie bramki. Co prawda przed przerwą zdołali złapać kontakt po golu Wielkiewicza w  przewadze, ale na początku drugiej odsłony ponownie bytomianie odskoczyli na dwubramkowe prowadzenie. A potem już poszło. Doświadczenie wzięło górę, chociaż górale nie dawali za wygraną i próbowali się – jak tylko mogli – odgryzać przeciwnikowi.


 
- Bytom ma mocną, doświadczoną ekipę. Mają zawodników, którzy grali już w ligowych klubach plus wypożyczeni z JKH, którzy nie mieszczą się w składzie tej drużyny. Ja miałem całkowicie rozbitą ekipę. Tylko momentami próbowaliśmy nawiązywać grę. Do wczorajszej nieobecnej czwórki doszła dzisiaj kolejna – Kamieniecki, Luberda, Maciaszek. W dodatku lider defensywy Szlembarski już po pierwszej zmianie nie mógł kontynuować gry. Doszedł Wielkiewicz, który wprowadził trochę doświadczenia do zespołu, bo praktyczne grałem juniorami młodszymi. W dodatku wczorajszy mecz kosztował nas mnóstwo sił, bo chłopcy podjęli totalną walkę. Szkoda, że się nie udało zapunktować. Dzisiaj było widać, że przeciwnik mocny fizycznie. Chłopy jak dęby i nie daliśmy rady. Za duże ubytki. Przy tym poziome 16 i 17-latkowie mają ciężko z seniorami. Chłopcy jednak walczyli na tyle na ile ich było stać i zebrali kolejne doświadczenie – podsumował trener MMKS, Jacek Szopiński.
 
 MMKS Podhale Nowy Targ –  Polonia Bytom 3:7 (1:2, 0:3, 2:2)
0:1 Palaczyk – Wcisło (7:10)
0:2 Bajon – Bodora (7:26)
1:2 Wielkiewicz – Żurawski (16:24 w przewadze)
1:3 Wąsiński – Bajon – Dybaś (21:58)
1:4 Pelaczyk – Bryk (24:06 w przewadze)
1:5 Wąsiński – Dybaś – Bajon (34:11)
1:6 Borowiak – Pelaczyk – Bryk (51:36 w przewadze)
2:6 Wielkiewicz (53:13)
2:7 Wcisło – Pelaczyk – Zawiła (54:49 w przewadze)  
3:7 Trzebunia – K. Malasiński – Żurawski (59:12 w podwójnej przewadze)
MMKS Podhale: Zając – Wikar, Szlembarski, J. Malasiński, Długopolski, Leja -  Żurawski, Nykaza, Trzebunia, K. Malasiński,  Jarczyk – Słowakiewicz, Sokół, Wielkiewicz, Siuty, Sarniak -  Sulka, Pudzisz, Danel.    Trener Jacek Szopiński.
Polonia: Kołodziej – Zawiła, Borowiak, Pelaczyk, Wcisło, Bryk – Bodora, Stępień, Dybaś, Bajon, Wąsiński – Cuber, Dworaźny, Wróblewski, Płachetka, Wicher – Faska. Trener Mariusz Puzio.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian
 

Komentarze







reklama