20.09.2020 | Czytano: 2297

PHLK. Emocjonująca końcówka

- Mecz dobry. Cały czas na styku. Sporo emocji dostarczyła końcówka – mówi szkoleniowiec MMKS. Zbigniew Podlipni.



 
Nowotarżanki tylko do 15 minuty utrzymywały zerowe konto strat. Później w odstępie 4 minut straciły dwa gole.  Kontakt góralki złapały w 37 minucie, a na listę strzelców wyspała się pozyskana z Krynicy Zieja.
 
Na początku trzeciej odsłony krakowianki ponownie odskoczyły na dwa trafienia. Dopiero w 56 minucie Mroszczak zdobyła kontaktowego gola i końcówka meczu była ekscytująca. Niestety, nie udało się przyjezdnym doprowadzić do wyrównania.
 
- Jestem zadowolony z pierwszego występu dziewcząt – twierdzi trener Zbigniew Podlipni. – Zabrakło w składzie doświadczonych zawodniczek, Leśnickiej i Pierwoły. Formacje były przemeblowane, a do tego jest  sporo nowych dziewcząt, które dopiero wchodzą w ligowe szranki. W końcówce mieli cztery wyśmienite sytuacje, by nie tylko doprowadzić do remisu, sale przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Świetnie spisywała się bramkarka gospodyń. Nie było dużo kar, czysty mecz.
 
KS Cracovia 1906 – MMKS Podhale Nowy Targ 3:2 (2:0, 0:1, 1:1)
1:0 Solorz – Hajduk (14:02)
2:0 Baran (18:30)
2:1 Zieja (36:44)
3:1 Hajduk – Solorz (41:36)
3:2 Mroszczak – Szopińska (55:20)
Cracovia: Bukała – Isztok, Mroczka, Olszewska, Niechwiej, Baran – Ziółkowska, E. Synowiec, Hajduk, Szeląg, Solorz – Smach, Szeliga, Barcik, Łabędź, Suchoń. Trener Stanisław Cieślak.
MMKS Podhale: Furtak – Czaja, Grzybek, Mroszczak, Szopińska, Leśniowska – Jarkiewicz, Nosal, Podlipni, Kowalczyk, Bukowska – Paprocka Maciaś, Zamarlik, Firek, Węgrzyniak, Szlachtowska – Maciaszek, Rokicka, Zieja, K. Gacek, Czubiak. Trener Zbigniew Podlipni.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama