11.09.2020 | Czytano: 5946

PHL: Mocne otwarcie sezonu (+zdjęcia)

Hokeiści dostarczyli nam sporych emocji w inauguracyjnej kolejce. Zmienność nastrojów, dogrywka i karne. Można rzec- mocne otwarcie sezonu.



 
Trzy godziny przed spotkaniem oficjalnie zaprezentowano drużynę Podhala i  nowego sponsora. Od dawna w Nowym Targu było głośno, że zespół wesprze Tauron, choć nie wiadomo było czy wejdzie do nazwy drużyny.  Z kolei dzień przed pierwszym gwizdkiem „Szarotki” zakontraktowały Alana Łyszczarczyka, na czas do  wznowienia rozgrywek za oceanem. No i Alan wraz z Odrobnym  okazali  się najlepsi na tafli.
 
Wszyscy byli ciekawi debiutu Alana Łyszczarczyka i trzeba powiedzieć, że to wysoka półka. Świetna jazda na łyżwach, dynamika, technika – to musiało zaimponować. – Cieszę, że do nas doszedł. Młodzież może go obserwować i uczyć się od niego. Z bramkarzem był jednym z najlepszych graczy na tafli -  pochwalił go Andriej Gusow.  
 
Derby Małopolski zawsze miały spory ładunek emocjonalny, ale tym razem zespoły przystępowały do rywalizacji po (ś)wirusowych przejściach. Podhale rozegrało tylko dwa sparingi! Kilku zawodników było ponad 20 dni na kwarantannie!  Podobna  sytuacja panowała w zespole spod Wawelu. Trener „Pasów” nie ukrywa, że drużyna dopiero po jakimś czasie się ukształtuje.
 
Miejscowi wystąpiły nowych strojach zaprojektowanych na wzór z lat 70-tych.  Miał to być dobry znak, bo w takich strojach dziewięć razy z rzędu sięgali po mistrzostwo. No i Podhale rozpoczęło jak za dawnych dobrych lat. Od huraganowych ataków. Kibice przecierali oczy ze zdziwienia, bo w ostatnich latach byli przyzwyczajeni do innego stylu gry, asekuracyjnego, obronnego.   Gusow to zmienił, w końcu wschodnia szkoła.  Pod bramką gości bez przerwy dochodziło do gorących spięć. Okazje się mnożyły, ale dopiero w 10 minucie Neupauer otwarł wynik spotkania, po wywalczeniu krążka  przez jego kolegów za bramką  Petraszka. W 19  minucie po raz drugi skapitulował. Po wrzutce Mrugały na przedpole bramki, Szvec zmienił lot krążka.
 


W dwóch kolejnych odsłonach już tak dobrze nie było.  Kary wybiły górali z rytmu, którzy musieli się bronić i robili to wyśmienicie, ale do pewnego czasu. Ataki  krakowian były coraz  groźniejsze. Na przełomie odsłon przyjezdni przez 61 sekund grali z przewagą dwóch zawodników.  Gdy jeden opuścił ławkę kar. Nemec z korytarza międzybulikowego pokonał Odrobnego.  A potem wyrównał były gracz Podhala, Franek. Skorzystał z prezentu Neupauera i doprowadził do dogrywki, która nie przyniosła rozstrzygnięcia. Dopiero karne wyłoniły triumfatora. Vachovec był tym, który jako ostatni trafił do siatki swojej byłej drużyny. Wcześnie karnego wykorzystał Tomasik.  
 
- Starczyło nam sil na jedną tercję. Nie mam pretensji do chłopaków, bo wiem gdzie jest problem. Druga tercja fatalna w naszym wykonaniu. Aktualnie jest więcej jest pytań niż odpowiedzi. W  Chłopaki pokazali  jednak charakter - podsumował Andriej Gusow.
 
Trzeba też pochwalić Andrieja Gusowa, który nie bał się  postałać na taflę młodych graczy i to nie tylko, gdy grano w kompletnych zestawieniach, ale także w osłabieniach. Mógł więc zadebiutować Ernest Bochnak. To coś innego niż to,  co widzieliśmy w poprzednich dwóch sezonach.

W trakcie meczu urodziła się córeczka Adrianowi Gajorowi. Życzymy wszystkiego najlepszego.

 


Nie popisali się za to sędziowie. Już pierwszy mecz pokazał, ze po zmianach, że w tym sezonie w ich wykonaniu będzie istny cyrk. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a to był pokaz błędów. Nie widzieli metrowych spalonych, nie odgwizdywali ewidentnych uwolnień, a niektóre kary z…kapelusza. Oj będziemy mieli w tym sezonie kabaret w ich wykonaniu, tyle, że będą grali na nerwach zawodników, trenerów i kibiców.  Nie wiem jaką ocenę dał im Przemysław Kępa, ale u mnie zasłużyli na szkolną jedynkę.
 
Tauron Podhale Nowy Targ –  Comarch Cracovia 3:2 K (2:0, 0:0, 0:2; 0:0) karne 2:1
1:0 Neupauer - Ankudinow - Pettersson (9:29)
2:0 Szvec – Mrugała - Bepierszcz (18:03)
2:1 Nemec - Tiala (40:55 w przewadze)
2:2 Franek (50:11)
3:2 Vachovec (65:00 karny)
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Marcin Polak oraz Dawid Pabisiak i Artur Hyliński.
Widzów:
Podhale: Odrobny; Birzins (2) – Chalupka (2), Tomasik (2) – Mrugała, Sulka (2) – P. Wsół (2); Szvec – Vachovec – Bepierszcz, Pettersson – Neupauer (4) – Ankudinow, Guzik – Rancevs – Słowakiewicz, Bochnak – Łyszczarczyk – Worwa. Trener Andriej Gusow.
Cracovia: Petraszek; Gula – Szaur (2), Dudasz – Gutwald, Musiał – Szurowski; Tiala – Nemec (2) – Csamango, Franek – Jeżek – Nejzchleb, Brynkus – Kamiński – Drzewiecki. Trener Rudolf Rohaczek.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski

Komentarze







reklama