Świetny początek w wykonaniu gości, którzy już w 67 sekundzie objęli prowadzenie. W 17 min. po faulu Bara J. Malasiński nie wykorzystał karnego. To się zemściło. 86 sekund przed końcem pierwszej odsłony gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Druga tercja obfitował w mnóstwo kar z obu stron. Sędziowie nałożyli łącznie 28 minut! Losy spotkania rozstrzygnęły się w samej końcówce. 77 sekund przed końcem gospodarze objęli prowadzenie. Trener nie miał wyboru, zmuszony został do odwołania bramkarza i… jego zespół stracił bramkę strzałem do „pustaka”.
- Końcówkę „zmaściliśmy” – powiedział trener MMKS, Jacek Szopiński. - Przegraliśmy mecz z gatunku, który musiało się wygrać. Trzeba tylko trafiać do siatki. Jak się tego nie robi to potem zjeżdża się z tafli pokonanym. Tym bardziej, że mieliśmy w multum sytuacji. Cały czas kreowaliśmy grę. Oddaliśmy 44 strzały, rywal odpowiedział 18. Drugą bramkę straciliśmy grając w ich tercji. Długopolski wjeżdżając do niej został sfaulowany. Sędzia tego nie odgwizdał, poszła kontra. Krążek tańczył na przedpolu bramkowym i jakimś cudem wepchnęli go do bramki. W końcówce graliśmy w przewadze i wycofałem bramkarza. Niecelne podanie obrońcy przechwycił przeciwnik i postawił kropkę nad „i”.
Niedźwiadki Sanok – MMKS Podhale Nowy Targ 3:1 (1:1, 0:0, 2:0)
0:1 Jarczyk – Trzebunia (1:07)
1:1 Fus – Dusznik – Szalajko (18:34)
2:1 Florczak – Dulęba (58:43)
3:1 Fus – Glazer – Dusznik (59:57 do pustej)
Niedźwiadki: Myrdak – Galzer, Florczak, Szałajko, Pisula, Dusznik – Bar, Najsarek, Piankrat, Stanko, Dulęba – Orzechowski, Koczera, Kopiec, Rogos, Radwański – Mazur, Fus, Żółkiewicz. Trener Krzysztof Ząbkiewicz.
MMKS Podhale: Bizub – Wikar, Szlembarski, J. Malasiński, F. Kapica, Plewa – Kamieniecki, Żurawski, Trzebunia, K. Malasiński, Jarczyk – Sulka, Nykaza, Maciaszek, Długopolski, Worwa – Danel, Siuty. Trener Jacek Szopiński.
Stefan Leśniowski










