19.08.2020 | Czytano: 1277

Konrad Biela – podwójne zwycięstwo w nowej klasie

Inauguracja nowego sezonu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski, dla Konrada Bieli była jednocześnie okazją do pierwszego startu na sopockiej trasie, za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo X.

Był to również debiut w rywalizacji w nowej kategorii, wynikającej z wartości współczynnika Performance Factor - wprowadzonego w wyścigach g órskich przez FIA Międzynarodową Federację Samochodową. Biorąc pod uwagę jednak wyniki minionego weekendu, to zawodnik z Szaflar dobrze odnalazł się w nietypowej formule skróconego sezonu GSMP 2020 i rozpoczął piąty sezon startów od zdobycia kompletu punktów w Klasie 5a.

Sobotnie treningi to przede wszystkim zapoznanie się z trasą, dopracowanie toru jazdy i punktów hamowania, do stylu jazdy samochodem napędzanym na cztery koła. Jak sam podsumowywał po sobocie, Konrad Biela nie ustrzegł się błędów, tak jak z doborem opon na I podjazd wyścigowy, ale skutecznie poprawiał swoje tempo. Łącznie, z przewagą prawie 3,5 sekundy (Paweł Stefanicki – Honda Civic) i 6,8 sekundy (Herbi – Mitsubishi Lancer Evo X) sięgnął po pierwsze sezonowe zwycięstwo. Jednocześnie, jako najszybszy w całej Grupie 5.

Niedzielna rywalizacja nabrała jeszcze większe tempa i to nie tylko ze względu na przyśpieszenie harmonogramu podjazdów. Reprezentant BIELAPLAST Race & Rally Team, już w drugim treningu zbliżył się na 0,553 sekundy, do swojego najlepszego sobotniego rezultatu.

Na rozstrzygnięciach drugiej rundy zaważyć mogły problemy ze skrzynią biegów, jakie pojawiły się na pierwszym podjeździe wyścigowym i gdy Biela musiał startować „z dwójki”. Co ciekawe Konrad nie tylko obronił prowadzenie, ale wynikami 1:33,938 s. oraz 1:34,159 s. jeszcze zwiększył przewagę nad konkurentami, zabierając z inauguracji sezonu maksymalną ilość 16 punktów.

Konrad BielaNie ukrywam, że była to dla nas kumulacja wyzwań. Długa przerwa i debiut w nowym samochodzie, na trasie, która nawet dla najdłużej tutaj startujących zawodników, jest wymagająca. Początek pojechałem z większym marginesem błędu, żeby lepiej wczuć się w samochód, ale na szczęście mimo długiej nieobecności za kierownicą Lancera, szybko znaleźliśmy wspólny język.

W podjazdach wyścigowych tempo było już lepsze i mimo przygody z utratą pierwszego biegu, konsekwentnie pojechałem „swoje” i wspólnie z zespołem wypracowaliśmy najlepszy możliwy wynik. Mam nadzieję, że swoją jazdą odwdzięczyliśmy się kibicom i organizatorom za ich zaangażowanie. To był naprawdę emocjonujący weekend. Trudno na ten moment powiedzieć, jak dokładnie będzie wyglądać, dalsza część sezonu i walka o kolejne punkty, ale czekamy na informacje w bojowych nastrojach.

Dziękuję za możliwość startu w 23. Grand Prix Sopot – Gdynia naszym partnerom: Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, TrackTech, HQ Automotive, BielaPlast, AMS Race & Rally Car Service, 4Turbo, PTT Tech Support Przemysław Pietruszka, Domalik folie samochodowe, Gulf Race Fuels Distribution EU, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Pinscher, Budmax, Pralnia Białka, Lis Car, 4motorsport.pl, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion oraz STRAMA PALIWA Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar.

mat prasowe, zdjęcia Agnieszka Wołkowicz (UMA Fotografia)

Komentarze





reklama