29.12.2019 | Czytano: 1901

TCS: Pierwszy konkurs i od razu podium dla Polski

Pierwszy konkurs imprezy w Obersdorfie czas, start! Turniej Czterech Skoczni rozegrany został w systemie KO (ang. knock-out), a więc w pierwszej serii podziwialiśmy skoczków w 25. parach, które zostały ustalone dzięki wczorajszym kwalifikacjom.

Do rywalizacji przystąpiło sześciu Polaków. Szczęśliwie wszyscy przeszli pomyślnie kwalifikacje. Kamil Stoch walczył o awans z kanadyjskim skoczkiem: Mackenzie Boyd-Clowes. W sieci zawarzało po jego wpisie – zadał prowokujące pytanie „Can someone let me know who I’m up against in this KO things?”. Najwidoczniej „zapomniał”, z kim przyszło mu rywalizować, co zdecydowanie nie spodobało się polskim kibicom.

Niemiecka skocznia po brzegi wypełniona kibicami. Atmosfera naprawdę gorąca. Sportowe emocje sięgały zenitu. Niestety z konkursu wykluczono Jakuba Wolnego. Powodem dyskwalifikacji był kombinezon, który nie spełniał regulaminowych norm.

Polscy skoczkowie walczyli w następujących parach: Maciej Kot – Viktor Polasek, Kamil Stoch – Mackenzie Boyd-Clowes, Stefan Hula – Jakub Wolny, Dawid Kubacki – Michael Hayboeck oraz Piotr Żyła – Anders Haare. Awansem do drugiej serii przeszli: Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Kamil Stoch, Maciej Kot, Stefan Hula. Gdyby nie dyskwalifikacja Jakuba Wolnego, mielibyśmy komplet biało-czerwonych.

Finałową serię otworzył Stefan Hula, który uzyskał lepszy rezultat, bo 124,5 m, zajmując ostatnią pozycję w rankingu. Maciej Kot, 117,5 m, o dwie lokaty wyżej. Kamil Stoch uplasował się na 19. miejscu, po tym jak huknął 130,5 m. Piotr Żyła, z rezultatem 129 m, skończył na zasłużonej 5. lokacie. Fenomenalny Dawid Kubacki, wysoko oceniony przez sędziów, zaatakował na 133 m! Finalnie zajął 3. miejsce!

Królem tego konkursu został niesamowity Ryoyu Kobayashi. Za nim Karl Geiger, ku wielkiej radości niemieckich kibiców. We wtorek, tj. 31 grudnia, czekają nas kolejne kwalifikacje.

Aneta Opyd

Komentarze







reklama