21.12.2019 | Czytano: 1212

PŚ: Mazurek Dąbrowskiego w Engelbergu

Kapitalny w pierwszej i bardzo pewny w drugiej serii. Kamil Stoch wygrywa sobotni konkurs w Engelbergu. To pierwsza wygrana w obecnym sezonie i 34. w karierze mistrza z Zębu.

 Ze względu na niekorzystne warunki, zaplanowane na wczoraj kwalifikacje do konkursu w Engelbergu odbyły się dziś, tuż przed główną rywalizacją. Na liście startowej zabrakło wyłącznie Jakuba Wolnego, który nie przebrnął kwalifikacji, plasując się na 59. lokacie. Po pierwszej serii wiadome było, że czwórka naszych reprezentantów zapunktuje na skoczni w Engelbergu. Udział w zawodach na jednej próbie zakończyli Maciej Kot i Klemens Murańka, zajmując kolejno 34 i 39 pozycję. Rzutem na taśmę do finałowej serii dostał się Stefan Hula, po skoku na odległość 123,5 m zamykał premiowaną punktacją lokatę. Znacznie lepiej zaprezentowała się pozostała trójka. Dawid Kubacki wylądował na 130 m co dawało mu 16. miejsce, trzy i pół metra dalej pofrunął Piotr Żyła plasujący się na 8. pozycji. Emocję w drugiej serii głównie zagwarantował nasz „Orzeł z Zębu”. Kamil Stoch odleciał stawce i po skoku na 138 m liderował na półmetku zawodów z notą 142,7 wyprzedzając drugiego Stefana Krafta o 4,5 punktu.
 Na drugą serię czekaliśmy z niecierpliwością. Wiadome było, że rozpocznie ją i zakończy skok Polaka. Pierwszy na belce Stefan Hula wylądował o metr bliżej niż w pierwszej próbie, jednak dało mu to awans o pięć lokat. Spadek zaliczył natomiast Dawid Kubacki, w jego przypadku skok na 122,5 metra przesunął go z 16. na 22. pozycję. Swoją lokatę utrzymał Piotr Żyła, kończąc konkurs w pierwszej dziesiątce. Pozostało czekać i liczyć, że swoją pozycję utrzyma również Kamil Stoch. Spory niepokój dawała odległość uzyskana przez Krafta, który w skoku poprzedzającym próbę Polaka uzyskał aż 137,5 m. Ostatecznie dobre wyjście z progu i spokojny lot pozwoliły naszemu mistrzowi wylądować na 136 m i z przewagą 1,7 punktu nad austriakiem obronić pierwszą lokatę.

kk/

Komentarze







reklama