Na to spotkanie wszyscy czekaliśmy całą wiosnę. Wielu zapewne liczyło, że runda tak się potoczy, że dzisiejsze starcie będzie decydować o awansie. Mobilizacja w obu obozach była ogromna.
Większość w roli faworyta stawiała rzeszowian, ale z automatu dodawali, że z Podhalem lekko nie będzie. Tym bardziej, iż na podopiecznych Janusza Niedźwiedzia ciążyła ogromna presja i decydująca mogła się okazać psychika zawodników. Zespół mocniejszy pod tym względem miał od razu pewien handicap. Piłkarze Stali musieli awansować, bo nie po to wydano ogromne pieniądze, by kolejny rok grać w tej samej klasie rozgrywkowej. W lepszej sytuacji byli jednak górale, którym wystarczał remis, by cieszyć się z historycznego awansu do rozgrywek centralnych. Gospodarze musieli ograć podopiecznych Dariusza Mrózka.
Obie drużyny znali się znakomicie. Wszyscy zastanawialiśmy się jaką taktykę obiorą szkoleniowcy. Czym przechytrzą rywala, w tym najtrudniejszym spotkaniu sezonu. Była to także rywalizacja o koronę strzelców, pomiędzy Tomaszem Płonką (19 goli przed meczem), a Arturem Pląskowskim (18).
Już w 8 minucie rzeszowianin odskoczył na dwa trafienia od Podhalanina. Goście nie zamierzali bronić bezbramkowego rezultatu, który był korzystny dla nich, ale próbowali atakować. Jednak w 8 minucie po stałym fragmencie gry stracili gola. Utrata bramki podcięła skrzydła góralom i Stal raz za razem stwarzała groźne sytuacje pod bramką Szukały. No i stało się! W 25 minucie golkiper Podhala po raz drugi zmuszony został do wyciągnięcia futbolówki z siatki. Znakomita pierwsza połowa gospodarzy, którzy bardzo groźni byli przy stałych fragmentach gry, została zakłócona w 42 minucie. Po wolnym Dynarka, zgraniu piłki głową przez Palonka, Pląskowski przywrócił nadzieję kibicom NKP na lepszą drugą połowę, bo w pierwszej na niewiele pozwolili im rzeszowianie.
Podhale musiało atakować, nie miało nic do stracenia. Tak też czyniło, ale nie potrafiło sobie wypracować dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Ba, bez celnego strzału w drugiej połowie. Gospodarze cofnięci, nastawili się na kontrataki. Mecz po godzinie stracił na jakości. Było dużo fauli i gra co rusz była przerywana gwizdkiem przez arbitra, który doliczył 8 minut do regulaminowego czasu. W ostatniej akcji goście wykonywali rzut rożny, ale nic z niego nie „wyłowili”.
Mecz cieszył się ogromnym zainteresowaniem nie tylko kibiców Stali ( 6,5 tysiąca), ale również ludzi z całego kraju. Na ten pojedynek przyjechał m.in. Wojciech Cygan, prezes Rakowa Częstochowa, a także Krzysztof Przytuła, dyrektor sportowy Łódzkiego Klubu Sportowego. Na hicie sezonu nie zabrakło wielu trenerów z całego Podkarpacia. No i Łukasza Trałki i Michała Listkiewicza.
Momenty były
4 – Mizia „poczarował” przed polem karnym, przerzucił piłkę z jednej nogi na druga i oddał strzał po ziemi. Nie zaskoczył jednak golkipera Stali.
5 - Głowacki uderzył sprzed pola karnego, lecz strzał głową wybija obrońca gości.
7 - prawym skrzydłem w pole karne Podhala wpadł Sierant, lecz w ostatnim momencie zawodnik Podhala wybija mu piłkę. Kolejny róg.
8 GOL! 1:0 – dośrodkowanie spod chorągiewki Nawrot, najwyżej do piłki wyskoczył Płonka i głową skierował ją pod poprzeczkę. 20 trafienie zawodnika Stali.
15 – uderzenie Dynarka wysoko nad poprzeczką.
19 – mocny strzał z dystansu Sieranta, świetna parada Szukały.
23 - po dośrodkowaniu Głowackiego przed szansą stanął Płonka. Piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Podhala. Po tym wybiciu z 25 metrów strzelał Reiman, broni Szukała.
25 GOL! 2:0 - piękne podanie z głębi pola Mozlera do Goncerza, a napastnik Stali trafia w okienko bramki strzeżonej przez Szukałę.
30 - Chromiński zakręcił obrońcami rywala, lecz Szukała nie dał się zaskoczyć; złapał piłkę.
32 – Reiman posłał prawdziwą bombę sprzed pola karnego, lecz piłka wysoko pofrunęła nad poprzeczką.
34 – Palonek niecelnie strzela.
42 GOL! 2:1 – wolny z 30 metrów. Wrzutka Dynarka w pole karne, zgranie piłki głową przez Palonka i Pląskowski znajduje drogę do siatki.
52 - Nawrot wypuścił Płonkę, ten jednak został sfaulowany przez Mączkę, który ujrzał żółtą kartkę.
61 - dośrodkowanie Dynarka, ale jego kompani nie zdołali opanować piłki, która wyszła na aut.
67 – zamieszanie w polu karnym Podhala, piłka po główce Zagdańskiego wychodzi poza plac gry.
71 – Reiman z wolnego trafił w mur.
73 – Głowacki z wolnego z trudem obronił Szukała.
75 - groźne są dośrodkowania Stali. Znów po jednym z nich mieliśmy zamieszanie, lecz piłka obok bramki golkipera gości.
84 – Zagdański sam na sam uprzedzony przez Szukałę, który ucierpiał przy tym starciu, a zawodnik Stali ukarany został żółtą kartka.
Stal Rzeszów – NKP Podhale Nowy Targ 2:1 (2:1)
1:0 Płonka (Nawrot) 8 głową po rzucie rożnym
2:0 Goncerz (Mozler) 25
2:1 Pląskowski (Palonek) 42 po wolnym
Stal: Otczenaszenko – Głowacki, Szeliga(75 Basista), Kostkowski, Mozler, Siernat, Reiman, Nawrot (90 Jarecki), Chromiński (66 Nowacki), Goncerz (29 Zagdański), Płonka (79 Ligienza).
NKP Podhale: Szukała – Mączka, Baran, Barbus (79 Tonia), Drobnak, Mizia (68 Mrówka), Mianowany, Dynarek, Przybylski (34 Hruszka), Pląskowski, Palonek (46 Potoniec).
|
LP |
DRUŻYNA |
MECZE |
PUNKTY |
BRAMKI |
|---|---|---|---|---|
1 |
Stal Rzeszów |
34 |
76 |
87-27 (60) |
2 |
NKP Podhale Nowy Targ |
34 |
76 |
63-27 (36) |
3 |
Motor Lublin |
34 |
70 |
62-34 (28) |
4 |
Wisła Puławy |
34 |
60 |
41-31 (10) |
5 |
Hutnik Kraków |
34 |
52 |
53-45 (8) |
6 |
KSZO Ostrowiec |
34 |
51 |
51-43 (8) |
7 |
Sokół Sieniawa |
34 |
48 |
49-43 (6) |
8 |
Avia Świdnik |
34 |
44 |
42-43 (-1) |
9 |
Orlęta Radzyń Podlaski |
34 |
43 |
42-52 (-10) |
10 |
Stal Kraśnik |
34 |
43 |
46-47 (-1) |
11 |
Chełmianka Chełm |
34 |
39 |
42-49 (-7) |
12 |
Wisła Sandomierz |
34 |
39 |
37-57 (-20) |
13 |
Wólczanka Wólka Pełkińska |
34 |
38 |
41-39 (2) |
14 |
Soła Oświęcim |
34 |
38 |
37-51 (-14) |
15 |
Podlasie Biała Podlaska |
34 |
35 |
41-68 (-27) |
16 |
Wiślanie Jaśkowice |
34 |
35 |
45-65 (-20) |
17 |
Czarni Połaniec |
34 |
28 |
36-63 (-27) |
18 |
Spartakus Daleszyce |
34 |
23 |
34-65 (-31) |
Stefan Leśniowski










