10.04.2019 | Czytano: 2912

PP: Rozstrzygnięcie już do przerwy (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) Wydawało się, że ta rywalizacja będzie najbardziej wyrównana wśród ćwierćfinałów Pucharu Polski na szczeblu podhalańskim. Starły się ze sobą dwa kluby występujące w IV lidze, których pojedynki zawsze przynosiły emocje. W tym spotkaniu od pierwszych minut widać było, której drużynie bardziej zależy na zwycięstwie. Lubań zagrał perfekcyjne pierwsze 45 minut i podczas nich rozwiał wszelkie wątpliwości w kwestii awansu.

 Maniowianie rozpoczęli bardzo odważnie, będąc drużyną znacznie lepiej zorganizowaną na boisku. Pierwsza bramka dla Lubania padła po sprytnie rozegranym rzucie wolnym. Ogólnie podczas tej odsłony spotkania wrażenie robiła ilość dokładnych podań gości, a zwłaszcza tych, które otwierały sytuacje bramkowe. Dobrą pracę w ataku wykonywał Sylwester Kurnyta, wygrywając większość pojedynków i otwierając drogę na bramkę szybkim skrzydłowym. Po takiej akcji padł właśnie drugi gol dla przyjezdnych. Watra atakowała za małą liczbą graczy by zagrozić Świeradowi. Bramkarz Lubania interweniował tylko raz podczas pierwszych 45 minut. Druga połowa była już bardziej wyrównana. Watra zaangażowała się mocniej w grę ofensywną, wychodząc do akcji większą liczbą graczy. W polu karnym przy dośrodkowaniach dobrze ustawiał się Pazurkiewicz, jednak to nie był dzień snajpera białczan jeśli chodzi o wykończenie. Lubań utrzymał wynik do końcowego gwizdka, tym samym zasilił grono półfinalistów Pucharu Polski na szczeblu podhalańskim.

Momenty były:
12 – GOL 0:1! Rzut wolny wykonywany z bocznego sektora na wysokości pola karnego. Płaskie podanie wycofane na 20 metr pada łupem Góreckiego, który przymierzył przy lewym słupku.
15 – Sarna podłączył się do akcji ofensywnej i huknął z lewej strony pola karnego tuż nad poprzeczką.
21 – GOL 0:2! Kurnyta zastawił się kapitalnie i otworzył drogę na bramkę Watry Dudzie. Ten podaje do lepiej ustawionego Sidorczuka. Strzał gracza Lubania po krótkim rogu ląduje w siatce.
27 – Duda ograł dwóch rywali i uderzył na bramkę. Tomasik wyłapuje futbolówkę.
30 – B. Kurnyta przeprowadził świetną indywidualną akcję lewym skrzydłem po czym zszedł w obręb szesnastki. Strzał z ostrego kąta z trudem broni Świerad.
34 – GOL 0:3! Jandura posyła bardzo dokładne miękkie podanie w stronę Pluty. Uderzenie z powietrza za mocne i zbyt precyzyjne by dać szansę Tomasikowi.
48 – Misiura wrzuca ze skrzydła w pole karne. Pazurkiewicz główkuje tuż obok lewego słupka.
65 – Augustyn uwolnił się spod opieki trzech oponentów i zagrał w uliczkę do S. Kurnyty. Tomasik przytomnie wyszedł z bramki i uprzedził na wślizgu napastnika Lubania.
74 – Brutalny faul Janasika na Dudzie. Gracz Watry oglada drugą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Duda zmuszony opuścić boisko z pomocą kolegów.
80 – Pazurkiewicz w dogodnej pozycji główkuje dobry metr nad bramką.
84 – Mocno bita piłka z rzutu rożnego. Czubin uprzedził wychodzącego Świerada, ale przerzucił futbolówkę nad poprzeczką.
90 – Akcja braci Antolaków kończy się przypadkowym odbiciem piłki do Zagaty na piąty metr.. Potężna bomba z półwoleja mija światło bramki.

Watra Białka Tatrzańska – Lubań Maniowy 0:3 (0:3)
0:1 Górecki (Pluta) 12 po rzucie wolnym
0:2 Sidorczuk (Duda) 21
0:3 Pluta (Jandura) 34
Watra: Tomasik – Zając, Kosturko, Kostrzewa, Dziubas (46 Bałos), Świerzbiński, Rzadkosz (76 Leżoń), B. Kurnyta (46 Misiura), Janasik, Kołbon (46 Czubin), Pazurkiewicz
Lubań: Świerad – Rzymowski, Gorlicki, Augustyn (75 D. Antolak), Sarna (58 Zagata), Górecki, Pluta, Sidorczuk (68 M. Sikora), Jandura, Duda (75 R. Antolak), S. Kurnyta

Krzysztof Kościelniak; zdjęcia Michał Adamowski

Komentarze







reklama