Pierwsza seria konkursowa była rewelacyjna w wykonaniu reprezentantów Polski. Można rzec, że była kosmiczna w wykonaniu biało –czerwonych. Liderem na półmetku był Kamil Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski poszybował na 233 metr i wyprzedzał o 10,2 punktu Piotra Żyłę - 236 m tyle, że z 22 platformy, podczas, gdy skoczek z Zebu startował z 20 platformy. Trzeci Stefan Kraft uzyskał 222,5 m i tracił 15 punktów do lidera. Na piątej pozycji sklasyfikowany był Dawid Kubacki (221,5 m), ósmy Jakub Wolny, który lotem na 223 metr ustanowił nowy rekord życiowy. Ryoyu Kobayashi zepsuł skok (205,5 m)!
Druga runda rozpoczęła się z 24. belki startowej, ale szybko ją obniżono po tym, jak Anże Semenić skoczył 221,5 m. Lider Pucharu Świata - Ryoyu Kobayashi popełnił błąd na progu i w trakcie lotu nie mógł już wiele zrobić. Skoczył 210 m i stracił realne szanse na awans do pierwszej dziesiątki.
Bardzo, bardzo słaby skok Wolnego w drugiej serii. Tylko 180,5 metra. Szkoda, była szansa na miejsce w pierwszej dziesiątce, a spadł na 25 lokatę. Tymczasem Markus Eisenbichler zaliczył 222,5 m, Niemiec objął prowadzenie z 25,2 pkt. przewagi nad Granerudem. Długo nie cieszył się liderowanie, gdyż skaczący po nim Zajc uzyskał 233,5 m. Co zrobi Kubacki? Tylko 218 m. i nie wyprzedził Słoweńca. Forfang miał fatalne warunki i tylko poszybował na odległość 198,5 m. Kratf również blisko wylądował, tylko 202 m i poza podium. Żyła 207,5 m i również poza podium. Stoch też nie dał rady wyprzedzić Zajca, tylko 197 m spadł z pierwszego miejsca na piąte. To oznacza, że konkurs wygrywa rewelacyjny Timi Zajc. Drugi jest Dawid Kubacki, a trzeci Markus Eisenbichler a , Żyła – czwarty.
Stefan Leśniowski










