12.01.2019 | Czytano: 1232

PŚ: Kolejne polskie podium!

Nie pierwsze w tym sezonie podwójne podium dla Polaków. Dawid Kubacki i Kamil Stoch musieli jednak uznać wyższość Ryoyu Kobayashiego. Japończyk zdeklasował konkurencję na skoczni w Val di Fiemme, odnosząc szósty z rzędu triumf oraz wyrównując rekord skoczni należący do Adama Małysza.

 Podczas pierwszej serii zawodów oglądaliśmy sześcioosobowy komplet polskich skoczków, z których czterem udało się dostać do drugiej serii. Skoki Jakuba Wolnego (109,0 m) oraz Macieja Kota (112,5 m) dały im kolejno 40 i 34 miejsce. Rzutem na taśmę kwalifikację uzyskał Stefan Hula (116,5 m), plasując się na ostatniej premiowanej punktami lokacie. Pozostali Polacy spisali się zdecydowanie lepiej, znajdując się w pierwszej dziesiątce stawki. Piotr Żyła zajmował 7 lokatę (121,5 m), Kamil Stoch był 5 (121,5m), a Dawid Kubacki uplasował się na pozycji wicelidera (122,0 m). O ile miejsce w czołówce zapewniały skoki pokonujące granicę 120 metra, o tyle dla Ryoyu Kobayashiego zbliżenie się do rekordu skoczni nie sprawiło większego problemu. Japończyk poszybował na 135 metr i z notą 153,3 pkt wyprzedzał Kubackiego o 16,4 pkt!

W drugiej serii zawodnicy startowali z wyższej belki co skutkowało znacznie lepszymi odległościami. Stefan Hula zdołał awansować o jedną pozycję, kończąc zawody na 29 lokacie. Swojego miejsca w szeregu nie oddał Piotr Żyła, 127 metrów wystarczyło by obronić pozycję z pierwszej serii. Miejsce na podium atakował Kamil Stoch, który oddał kapitalny skok w swojej drugiej próbie. Polak uzyskał 133,5 m i czekał co pokażą plasujący się przed nim Roman Koudelka i Stefan Kraft, zajmujący kolejno czwartą i trzecią lokatę po pierwszej serii. Odległość uzyskana przez Stocha okazała się granicą nie do pokonania dla Czecha i Austriaka, co premiowało naszego skoczka do miejsca na podium. Przedostatni na belce usiadł Dawid Kubacki. Dobry skok i pewne 131,5 metra wystarczyły by wyprzedzić Stocha o 7,6 punkta. Formalności dopełnić miał skok liderującego Kobayashiego. Japończyk nie pozostawił złudzeń, pokazując, że jest obecnie poza konkurencją. Odleglość 136 metrów to wyrównanie rekordu skoczni ustalonego 16 lat temu przez Adama Małysza. Kobayashi w dzisiejszym konkursie łącznie uzyskał 315 punktów, wyprzedzając Kubackiego - 288,5 pkt oraz Stocha - 282,9 pkt.

Krzysztof Kościelniak

Komentarze







reklama