06.01.2019 | Czytano: 1559

TCS: Kubacki z rekordem, drugi w konkursie i czwarty w cyklu

Dawid Kubacki pobił rekord skoczni w Bischofshofen w kwalifikacjach do ostatniego konkursu 67. Turnieju Czterech Skoczni! Wylądował na 145 metrze. Poprawił dotychczasowy rekord Andreasa Wellingera o pół metra.

Mimo rekordu skoczni zajął dopiero siódme miejsce, co było spowodowane sporymi zmian platform startowych przez jury. Awans do konkursu wywalczyło sześciu Polaków, odpadł jedynie Aleksander Zniszczoł. Piotr Żyła zajął 13. pozycję, Kamil Stoch był 22., Stefan Hula 29., Jakub Wolny 30., a Maciej Kot 48. Kwalifikacje wygrał Niemiec Markus Eisenbichler, przed Norwegiem Robertem Johanssonem i liderem PŚ z Japonii Ryoyu Kobayashim.

Potężne opady śniegu zmusiły organizatorów do odwołania sobotniej sesji treningowej oraz kwalifikacji. Przełożono je na niedzielę, ale długo istniały realne obawy o to, czy konkurs uda się przeprowadzić. W końcu udało się przygotować skocznię. W dzisiejszym konkursie zrezygnowano z formuły KO, a awans do drugiej serii uzyskało tradycyjnie 30 zawodników z najlepszymi wynikami.

Markus Eisenbichler prowadził po pierwszej serii. Reprezentant Niemiec oddał skok na odległość 137 m. Drugie miejsce zajmował Dawid Kubacki (138 m), który - w tym momencie - wskoczył na podium klasyfikacji generalnej imprezy. Reprezentant Polski był autorem najdłuższego lotu rundy, uzyskując 138 metrów. Trzeci był Austriak Stefan Kraft (134 m), a czwarty Japończyk Ryoyu Kobayashi (135 m). Lider turnieju tracił 4 punkty do prowadzącego w zawodach Niemca.

W finałowej rundzie wystąpiło trzech Polaków. Kamil Stoch miał dosyć mocny wiatr w plecy i spowodowało, że wylądował na 129. metrze (125,6 pkt) i ukończył pierwszą serię na dziesiątym miejscu. Piotr Żyła skoczył metr dalej od Stocha i sklasyfikowany został dwunastej pozycji. Pozostała trójka biało- czerwonych nie popisała się. Maciej Kot w dalszym ciągu jest daleki od swojej optymalnej dyspozycji. Skoczył tylko 115 m i znalazł się na 40 lokacie. Niestety, taki sam wynik osiągnął Stefan Hula. Otrzymał jednak od sędziów wyższe noty i dlatego został sklasyfikowany wyżej niż Kot, na 36 miejscu. Nie popisał się również Jakub Wolny, skoczył jeszcze gorzej niż Kot i Hula. Zaledwie 109,5 m dało mu 45 lokatę.

Stephan Leyhe uzyskał odległość równą 137 metrów! Niemiec objął prowadzenie przed ostatnią dziesiątką. Skoki Żyły i Stocha były na słabe. Żyla wylądował na 127 m n(13 miejsce), a skoczek z Zębu słabiutko, zmierzono mu 123,5 m (12 pozycja). Halvor Egne Granerud 135 m! Wskoczył na drugą lokatę, ale za moment wyprzedził go Czech Roman Koudelka skacząc 130.5 metra. Ryoyu Kobayashi skoczył bardzo dobrze – 137, 5 m i Japończyk wskoczył na fotel lidera i wygrał TCS. Wygrał też czwarty konkurs TCS, bo Markus Eisenbichler spalił się, skoczył tylko 131.5 metra i spadł na piąte miejsce Japończyk dołączy do Svena Hannawalda i Kamila Stocha. Na drugim miejscu konkurs ukończył Kubacki. Wylądował jednak za blisko -130 m - i zabrakło go na podium TCS. Zabrakło 1,5 metra! Zajął czwarte miejsce w TCS. Na trzecim miejscu w Bischofshofen zajął Stefan Kraft, który w serii finałowej skoczył 131.5 metra.

Stoch w klasyfikacji generalnej cyklu sklasyfikowany został na szóstej pozycji, a Żyła na 19, Wolny – 29, Hula – 36, Zniszczoł – 51, Kot – 61.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama