01.01.2019 | Czytano: 1532

TCS: Dawid Kubacki trzeci w Ga- Pa

Dawid Kubacki zajął trzecie miejsce w drugim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Ga-Pa. Wygrał lider cyklu i klasyfikacji Pucharu Świata - Ryoyu Kobayashi.

Skakanie rozpoczął Jakub Wolny. Poszybował na 128. metr i wygrał z młodym Japończykiem Naoki Nakamurą, który wylądował dwa metry bliżej, choć miał korzystniejsze warunki. Wolny długo prowadził, bo żaden z zawodników z pięciu kolejnych par nie zbliżył się nawet do jego wyniku. W fotelu lidera zmienił go dopiero Niemiec Richard Freitag (132,5 m).

Z udanego skoku cieszył się starszy brat lidera cyklu - Junshiro Kobayashi. Wylądował na 131. metrze i wystarczyło mu to na objęcie prowadzenia. Powodów do radości nie miał Stefan Hula. 116 metrów to było zdecydowanie za mało, aby myśleć o pokonaniu Norwega Halvora Egnera Graneruda, a co dopiero o awansie nawet z jednego z pięciu miejsc dla szczęśliwych przegranych. Piotr Żyła pokonał Szwajcara Killiana Peiera, jednak nie oddał skoku, który dałby mu szansę na odegranie jednej z głównych ról w konkursie.

Dłuższy rozbieg nie pomógł Aleksandrowi Zniszczołowi w rywalizacji z Timim Zajcem. Słoweniec poszybował dalej aż o 13,5 metra. Wysoką formę i ambicje walki o zwycięstwo w całym turnieju potwierdził drugi zawodnik konkursu w Oberstdorfie - Markus Eisenbichler. Niemiec pofrunął na 138. Metrów.

Kamilowi Stochowi nie udało się zbliżyć do wyniku Eisenbichlera. Skoczył 129 metrów, co wystarczyło na pokonanie Andreasa Schulera, ale okazało się za mało na podium.

Nowym liderem został Ryoyu Kobayashi, choć wylądował 1,5 m bliżej od Eisenbichlera. Wyprzedził jednak Niemca o 0,2 pkt. Bardzo dobrze spisał się Dawid Kubacki. Skok na 133,5 m dał mu trzecie miejsce i stratę 6,8 pkt. do Japończyka. 8 miejsce zajmował Wolny, 11. Żyła, 16. Stoch. Miejsce skoczka z Zebu jest sporą niespodzianką. Był najsłabszy z Polaków, którzy awansowali do drugiej serii.

Fantastyczny skok oddał Robert Johansson, który zepsuł swoją próbę w pierwszej serii. 136,5 m to dokładnie tyle, ile uzyskał Ryoyu Kobayashi. Johann Andre Forgang, podobnie jak Johansson, kapitalnie 136 m. Daniel Huber też odleciał - 136,5 m co dawało mu prowadzenie po próbach ośmiu zawodników. Tak dalekie skoki to efekt wydłużenia rozbiegu. Skoczkowie startowali z 15 belki, ale sędziowie szybko ją obniżali, bo w grupie najsłabszych zawodników mieliśmy bardzo dalekie skoki.

Świetnie skoczył Kamil Stoch, który wylądował na 134 m. i objął prowadzenie. Ależ szkoda tej pierwszej serii, która wyklucza go z walki o podium. Również bardzo daleko odleciał Leyhe - 135 m. Niemiec skakał jednak w lepszych warunkach i przegrywał ze Stochem o 0,2 pkt. Żyła wylądował na 130,5 m i on także nie zmienił Stocha na prowadzeniu, który ostatecznie awansował na szóste miejsce. . „Wiewiór” zakończył konkurs na 11 pozycji. Wolny – 13.

Stocha wyprzedził dopiero Roman Koudelka zluzował Stocha z pozycji lidera. Czech wylądował na 134,5 m. Również o 0,2 pkt. skoczka z Zębu wyprzedził Junshiro Kobayashi, skoczył 131,5 m, Po skoku Dawida Kubackiego na odległość 133 m i wypatrzyło na wyprzedzanie Japończyka, ale zakończył konkurs na trzecim miejscu. Markus Eisenbichler poszybował na 135 m i wysoko zawiesił poprzeczkę liderowi PŚ. Ryoyu Kobayashi 133 m, pomógł mu wiatr i ponownie stanął na najwyższym stopniu podium TCS.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama