03.03.2018 | Czytano: 1706

Żuk sensacją MŚJ. Zdobyła drugie złoto! (+zdjęcie)

AKTUALIZACJA (zdjęcie z dekoracji + wypowiedź zawodniczki) W czwartek w imponującym stylu zdobyła mistrzostwo świata juniorów w biathlonowym biegu indywidualnym, dziś nie dała szans rywalkom w biegu sprinterskim! Kamila Żuk zdobyła drugi złoty medal w estońskiej Otepaa.

To, co wyczynia na mistrzostwach świata juniorów 20-letnia Żuk, jest prawdziwą sensacją. Tylko raz pomyliła się na strzelnicy, ale zaprezentowała rewelacyjną formę biegową. Trzecia na mecie Francuzka Myrtille Begue, która finiszowała jako trzecia, trafiła wszystkie dziesięć krążków, a i tak straciła do Kamili Żuk 52 sekundy. Tylko pięć zawodniczek strzelało bezbłędnie, ale najlepsza z nich – Francuzka Myrtille Begue – mogła zadowolić się tylko brązowym medalem. Obie panie podzieliła druga na mecie Czeszka Marketa Davidova, która zaliczyła aż dwa pudła. Gdyby pudłowała mniej, walczyła by z Polką o złoto.

Pozostałe nasze reprezentantki spisały się trochę słabiej. Natalia Tomaszewska zajęła 12. miejsce (1 pudło) ze stratą 2:13,6. Kamila Cichoń (1 pudło) była 31., a Paulina Pawliczek spudłowała aż pięciokrotnie, co dało jej 60. lokatę.

Kamila Żuk ma jeszcze niepowtarzalną szansę na złoto w jutrzejszym biegu pościgowym, gdyż wystartuje z przewagą 26 sekund nad Davidovą i 52 sekund nad Begue.

Złote medale na imprezie w tegorocznych mistrz0ostwach świata są największym sukcesie naszej zawodniczki w dotychczasowej karierze. Rok wcześniej, także na mistrzostwach świata juniorów, w Novym Mescie Polka sięgnęła po brąz w sprincie.

KAMILA ŻUK: - To był trudny bieg. Od początku do końca musiałam dawać z siebie wszystko, bo po piętach deptała mi Marketa Davidova, która na pierwszych pomiarach miała lepsze czasy ode mnie. To jest bardzo dobra zawodniczka i niełatwo jest ją pokonać. Mój bieg był bardzo równy i jestem z tego zadowolona.  Dzisiaj od rana nie czułam się najlepiej i to zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Teraz już mogę się przyznać, że stresowałam się tym dzisiejszym startem. Na samej trasie czułam się już jednak przyzwoicie. Miałam zdecydowanie lepsze rozeznanie w sytuacji niż w biegu długim. Cały czas dostawałam informacje głównie dotyczące tego czy jestem przed czy za Davidovą. Niezależnie od tego i tak cały czas starałam się biec bardzo mocno i nie odpuszczać do samego końca. Nawet jakbym miała przegrać to chciałam mieć jak najmniejszą stratę przed biegiem pościgowym. utro wszystko rozstrzygnie się na strzelnicy. Bieg pościgowy należy do moich ulubionych. Lubię to, że na każdym odcinku trasy wiem na jakiej pozycji się znajduję. Dodatkowo odpowiada mi to, że cały czas ma się kontakt z innymi zawodniczkami.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia FB zawodniczki
 

Komentarze







reklama