30.07.2017 | Czytano: 2198

Techniczne, trudne odcinki, ale nie dla Marcinowa (+zdjęcia)

W Nowym Targu rozegrano siódmą i ósmą eliminację mistrzostw Polski i Pucharu Polski w trialu motocyklowym. Niespodzianek nie było. Już tradycyjnie czołowe miejsca zajmowali motocykliści pochodzący z Nowego Targu.

- Zawodnicy, gdy zobaczyli odcinki, byli mocno zaskoczeni i kręcili nosami – twierdzi prezes AMK Gorce, Rafał Luberda. – Podnieśliśmy skalę trudności, nie było jeżdżenia jak w enduro. Odcinki były bezpieczne, ale wymagające dobrej techniki. Ci, którzy ją posiadają dominowali na trasie. Dla nich była to wisienka na torcie. W każdej grupie były tak skonstruowane sekcje, w każdej, dwie bardzo mocne. Po zawodach wszyscy gratulowali nam pomysłu i z uśmiechem opuszczali Nowy Targ. W niedzielę upał jeszcze bardziej utrudnił rywalizację. Dlatego szybciej zakończyliśmy zawody.

W grupie najmocniejszej nie było niespodzianki. Nowotarżanin jeżdżący w barwach AMK Gliwice, Gabriel Marcinów w kraju jest bezkonkurencyjny. W sobotę był lepszy o 8 nóg od Michała Łukaszczyka (AMK Gorce Nowy Trag). Na trzecim miejscu już ze znaczną stratą uplasował się Jan Daniel Gąsienica (AMK Gorce Nowy Targ). Niespodzianką było pojawienie się na starcie lidera mistrzostw Polski juniorów w superenduro Oskara Kaczmarczyka. Oskar zajął czwarte miejsce, łapiąc 89 punktów karnych i… nazajutrz nie pojawił się na starcie. Kolejność w niedzielę nie uległa zmianie. Marcinów tym razem wygrał czterema punktami nad Łukaszczykiem.

- Z Michałem jedziemy bardzo blisko, jeden błąd może zdecydować o wygranej. Michał ładnie jeździł. Lubię jeździć na torze. Wczoraj było lżej, dzisiaj bez wiatru upał dał nam w kość. Pot lał się z czoła jak u kolarzy – powiedział Gabriel Marcinów.

W grupie B niezniszczalny jest prezes AMK Gorce, Rafał Luberda. Nawet kontuzja łokcia nie przeszkodziła mu w sobotę w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. – Miałem nie startować. W Ochotnicy ledwie jechałem, ale pomyślałem, że nie ma co odpuszczać – powiedział.

Wyprzedził krajana Sebastiana Cyrwusa (jeździ w Gliwicach), który miał 32 punkty karne, 19 więcej niż triumfator. Cyrwus w niedzielę zrewanżował się Rafałowi. Wygrał z nim jedną nogą. Najniższy stopień podium wywalczył Krzysztof Materna (Smok Kraków) – 46 „oczek”, a w ósmej eliminacji nowotarżanin Daniel Nykaza (42 pkt.).

Grupę C wygrał Piotr Ryncarz (Smok Kraków), który zaliczył siedem nóg. Wyprzedził nowotarżanina Michała Pyzowskiego i to znacznie, aż o 20 „oczek”. Trzeci był Tomasz Siaśkiewicz (AMK Gorce) – 39 pkt. W niedzielę Pyzowski z Ryncarzem złapali taką samą ilość punktów karnych – 5. Nowotarżanin wygrał zerami. Miał ich 26, a rywal -25. Trzeci ponownie był Siaśkiewicz.

W maluchach dwa pierwsze miejsca dla jeźdźców z AMK Gorce. Triumfował Wojciech Żiraldo (24 pkt) przed Arturem Murzynem (36) i zawodnikiem Sparty Wrocław Kacprem Błaszczykiem. Nazajutrz kolejność się nie zmieniła. W młodzikach Paweł Ryncarz (Smok) przed Szymonem Kosem (AMK Gorce).

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Komentarze







reklama