09.05.2017 | Czytano: 1202

Najwyższy światowy poziom w tzw. królewskiej konkurencji

Pogoda nie rozpieszcza kajakarzy slalomowych. Ze względu na wysoki poziom wody na torze w Krakowie zostały odwołane Krakowskie Slalomy, a także kwalifikacje do reprezentacji Polski seniorów i juniorów. Przeniesiono je na tor w Liptowskim Mikulaszu.

- Tor  jest zamknięty, ale woda wypełnia go, gdy poziom Wisły się podnosi, przez tzw. cofkę – wyjaśnia nasz ekspert, Józef Dyda. – Kwalifikacje są po to, by wyłonić po trzy osady w każdej konkurencji do pierwszych zawodów Pucharu Świata i mistrzostw Europy, które rozpoczynają się 31 maja. Dlatego taki pośpiech. Po tych zawodach, w zależności od wyników, skład personalny kadry może ulec zmianie.

Kajakarze spragnieni byli rywalizacji, bo ta stała na wysokim poziomie i była bardzo zacięta. Rozegrano dwie eliminacje, a -już tradycyjnie - najwyższy światowy poziom potwierdzili zawodnicy reprezentujący tzw. królewską konkurencję, czyli K1 mężczyzn.

- Dwukrotnie zwyciężył Dariusz Popiela, który prowadzi zdecydowanie w kwalifikacjach z 18 pkt. – informuje Józef Dyda. - Za jego plecami toczyć się będzie zacięta walka pomiędzy pięcioma kajakarzami - Mateuszem Polaczykiem, Maciejem Okręglakiem, Rafałem Polaczykiem (zgromadzili po 11 pkt.) i mającym „oczko” mniej Michałem Pasiutem. Grzegorz Polaczyk wystąpił w roli obserwatora i konsultanta rodzinnej ekipy, ale zapowiada, że jeszcze wystartuje w mistrzostwach Polski. Świetnie w tym doborowym towarzystwie zaprezentowali się młodzi pienińscy kajakarze. Krzysiek Majerczak, dla którego start był przerywnikiem w zdawaniu matury i Bartek Kubik. Ten ostatni ma problemy natury psychicznej. Mocno przeżywa każdy start. To ogromny talent. Pozytywnie zaskoczył Jarek Zaziębło z Krościenka. Słyszałem już wiele pochlebnych opinii o nim od trenerów kadry. Ma jeszcze braki, albo młodzieńcze nawyki, ale poczynił ogromne postępy. Niespodzianką in minus była postawa Jakuba Brzezińskiego. Chyba zapomniał, że są to kwalifikacje do kadry i nie należy zbytnio szarżować. Przeszarżował w obu eliminacjach. Złapał po 50 punktów karnych i przekreślił swoje szanse na miejsce w kadrze. Z przykrością to mówię, bo kibicuję temu chłopakowi. W kajakowej jedynce kobiet cieszy postawa Joanny Mędoń Polaczyk, która lideruje wspólnie z Klaudią Zwolinską, utytułowana już, mimo młodego wieku, zawodniczką. Mieści się jeszcze w kategorii U-23.

W K1 kobiet na prowadzeniu, z taką sama ilością – 16 pkt znajdują się: Joanna Mędoń Polaczyk i Klaudia Zwolińska, za nimi z 12 „oczkami” plasuje się Natalia Pacierpnik. W kategorii juniorów z 16 pkt. na koncie prowadzi Marcin Janur, który o punkt wyprzedza Bartosza Kubika i o pięć Jarosława Zaziąbło. A wśród dziewcząt na czele znajduje się Julia Jelińska – 18 pkt. przed imienniczką Dziadosz (14 pkt) i Miriam Lejmel (12 pkt.)

W C1 mężczyn świetnie sobie radził Piotr Szczepański, który specjalizował się do tej pory w C2. Wygrał pierwszą eliminację, a w drugiej zajął trzecie miejsce, a tym samym w rankingu uzbierał 15 pkt i prowadzi przed Grzegorzem Hedwigiem – 13 pkt. i Kacprem Sztubą – 11 pkt. Ten ostatni wygrał dwie eliminacje w kategorii junior i wyprzedza w niej Szymona Zawadzkiego (14 pkt.) i jego imiennika Nowobilskiego (9 pkt).

- Pojawienie się Szczepańskiego w C1 nie jest niespodzianką – twierdzi nasz ekspert. – Podczas mistrzostw Europy oficjalnie ma być ogłoszone, że C2 przestaje być dyscypliną olimpijską. Osady C2 będą finansowane przez centralę jeszcze podczas mistrzostw Starego Kontynentu, później PZKaj odcina się od dofinansowywania tej konkurencji. Niektórzy zawodnicy już próbują swych sił w C1. Tak uczynił Szczepański, który był w tej konkurencji mistrzem świata juniorów, a potem przesiadł się na C2. Próbują swych sił Grzegorz Majerczak i Michał Wiercioch. Bardzo dobrze się zaprezentowali, podobnie jak Przemysław  Plewa, który był piąty. Bracia Brzezińscy są podłamani. Nie rozmawiałem z nimi, ale to widać. Jeśli się przeniosą do C1, jeszcze tego nie próbowali, to trudno będzie im się załapać do kadry.

C2 znika z programu olimpijskiego, ale w Tokio 2010 roku wskoczy w to miejsce C1 kobiet. W najmłodszej, „świeżo” wprowadzonej do programu igrzysk konkurencji, najlepsza była Aleksandra Stach, która wygrała dwukrotnie i prowadzi zarówno w kalifikacji seniorskiej jak i juniorskiej z kompletem 18 pkt. W seniorach wyprzedza Ewę Hurkałę oraz juniorki - Natalię Kielan i Oliwię Jeleńską, które mają na koncie po 12 pkt ( w seniorkach) i dwie ostatnie po 13 pkt. z juniorkach.

- Stach jest poza zasięgiem. Obsada tej konkurencji była bardzo mizerna. Nie pojawiła się na starcie Justyna Janczy. Nie wiem co się z nią stało, ale wokół toru mówiło się, że zrezygnowała z kajakarstwa. Gdyby wieści się potwierdziły, to byłaby to wielka szkoda. Byłyby to drugi przypadek przedwczesnego kończenia kariery przez utalentowaną zawodniczkę z naszego regionu. Pierwszą była Monika Liptak – martwi się Józef Dyda.

W konkurencji C2 mężczyzn prowadzą dwie osady: Piotr Szczepański – Marcin Pochwała oraz Michał Wiercioch – Grzegorz Majerczak, obie po 16 pkt., za nimi plasują się Andrzej i Filip Brzezińscy – 12 pkt.

W nadchodzący weekend, na torze Kolna w Krakowie, odbędą się kolejne dwie kwalifikacje.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama