27.04.2017 | Czytano: 1700

Wisła Czarny Dunajec wygrywa z Krakusem

Młodzicy A.P. Wisła Czarny Dunajec udali się do Krakowa na zaległy mecz 17 kolejki Małopolskiej Ligi Młodzika z Krakusem Nowa Huta. Wiślacy chcieli się zrewanżować za porażkę 1:6 z rundy jesiennej, ewentualne zwycięstwo pozwalało również opuścić strefę spadkową.

Wisła od początku zaskoczyła faworyzowanych gospodarzy i przejęła inicjatywę. Już w 6 minucie zawodnicy z Czarnego Dunajca objęli prowadzenie, po akcji Barnowskiego z Latawcem obrońca Krakusa zdołał jeszcze wygarnąć piłkę do której dopadł Latawiec i strzałem z pierwszej piłki nie dał szans bramkarzowi. Wiślacy nie zwalniali tempa, natomiast Krakus nie był w stanie odpowiedzieć na ataki gości. W efekcie w 13 minucie Mastela zagrał prostopadłą piłkę do Barnowskiego a ten uderzeniem z lewej nogi pokonał bramkarza gospodarzy. Po bramce Wiślacy kontrolowali grę i w pierwszej połowie stworzyli sobie jeszcze jedną znakomitą okazję, jednak Barnowski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Krakusa. Gospodarze w pierwszej części gry oddali tylko jeden groźny strzał, jednak Haberny przerzucił piłkę nad poprzeczką.

W drugiej połowie gospodarze ruszyli do ataku i to oni mieli optyczną przewagę, jednak nie przekładało się to na sytuacje brakowe, młodziki z Podhala natomiast grali nerwowo tracąc wiele piłek. Krakusowi zapału do gry starczyło na około 15 minut, później Wiślacy zaczęli bardzo groźnie kontrować jednak w kilku bardzo dobrych sytuacjach zabrakło zimnej krwi kolejno Krużlowi, dwukrotnie Barnowskiemu oraz Latawcowi, aby podwyższyć prowadzenie. W końcówce spotkania Bednarz sparował strzał napastnika Krakusa na rzut rożny i była to najgroźniejsza sytuacja gospodarzy.

Wisła w pełni zasłużenie wygrała drugie spotkanie na wyjeździe w tym sezonie po raz pierwszy opuszczając strefę spadkową.

- Mimo wysokiej porażki u siebie w pierwszej rundzie i fatalnego bilansu meczów wyjazdowych założenie było proste gramy tylko o pełną pulę, po pierwsze wygrana pozwalała nam wyjść ze strefy spadkowej po drugie mieliśmy szansę zniwelować stratę do Krakusa do 4 punktów przy dwóch naszych zaległych spotkaniach i wciągnąć ich do gry o utrzymanie. Dlatego od początku zagraliśmy formacją ofensywną, zresztą chcieliśmy zaskoczyć rywala, który nas zlekceważył zgodnie z przewidywaniami. Analizowaliśmy dokładnie pierwszy mecz i plan był prosty odciąć przeciwnika od podań prostopadłych i strzałów z dystansu poprzez grę pressingiem w strefie środkowej i to się udało praktycznie w stu procentach. W drugiej połowie Krakus się rozpędzał a my graliśmy zbyt nerwowo, dlatego zdecydowałem się na przejście do formacji defensywnej i wtedy zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje z kontrataku zabrakło jednak wykończenia. Ten mecz pokazał jaki postęp zrobiliśmy przez te osiem miesięcy. Nasz bilans wiosny to 4 zwycięstwa na 5 spotkań, do tego zaskoczyliśmy w końcu na wyjeździe, to rywale niech się martwią my pracujemy dalej - powiedział trener Paweł Batkiewicz

Już dziś zapraszamy wszystkich naszych sympatyków do kibicowania drużynie młodzików. Przed nami aktywny długi weekend, najbliższy mecz odbędzie się w sobotę 29 kwietnia o godzinie 10:00 na stadionie w Czarnym Dunajcu. Rywalem Akademii będzie drużyna zajmująca aktualnie 6 miejsce w tabeli AS Progres Kraków . Natomiast w środę 3 maja o godzinie 11:00, również na stadionie w Czarnym Dunajcu, nasi zawodnicy zmierzą się z drużyną ZSS Unia Tarnów.

Informacja prasowa
 

Komentarze







reklama