16.07.2016 | Czytano: 2477

Cyrwus czwartym siłaczem w kraju (+zdjęcia)

Siła mięśni i siła woli – to dwie kwestie, które decydowały o mistrzostwie Polski z cyklu Harlem Classic, które rozegrane zostały przed widownią PGE Stadionu Letniego w Gdańsku Brzeźnie.

Najsilniejsi ludzie w kraju po 20 latach wrócili na Wybrzeże. Pierwsze mistrzostwa odbyły się właśnie w Gdańsku, z tą różnicą, że tym razem po raz pierwszy na plaży. Piach był utrudnieniem, gdyż trzeba było uważać, by się nie zagrzebać w nim podczas podnoszenia ciężarów, które dla zwykłych śmiertelników są niewyobrażalne. W konkurencji biegowej z ciężarami potężne chłopiska zatapiali się w piasku. Sporo widzów obserwowało zmagania o mistrzostwo kraju. Mieli okazję przeżyć ogromne emocje, a równocześnie wystawić ciało na działanie promieni słonecznych.

Konkurencji było sześć i do ostatniej nie było wiadomo kto zostanie mistrzem kraju, kto też wywalczy brązowy medal. W walce o najwyższy laur brał udział siłacz z Nowego Targu Robert Cyrwus, dwukrotny wicemistrz kraju (2014 i 2015). Za przeciwnika miał trzeciego najsilniejszego człowieka świata według rankingu Arnold Classic – Mateusza Kieliszewskiego. Kieliszewski stoczył porywający pojedynek i był bliski stracenia miana najsilniejszego człowieka w kraju. Rywal w ostatniej konkurencji był szybszy i… nie zdążył ostatniego ciężaru wyłożyć na platformę. Kieliszewski to zrobił i 0,5 pkt. wyprzedził pretendenta do tytułu i zapewnił sobie start w mistrzostwach świata.

Do przedostatniej konkurencji w walce o tytuł liczył się nowotarżanin. Cyrwus świetnie sobie radził we wcześniejszych konkurencjach i zajmował trzecie miejsce, ale w czołówce było ciasno i minimalny błąd spychał zawodnika z podium. Tak też się stało w przypadku najsilniejszego górala. Nie zdołał przerzucić 160-kilogramowej kuli przez poprzeczkę zawieszaną ponad metr nad ziemią. Cyrwus z kulą znalazł się w przysiadzie, ale… Niespodziewanie wypuścił kulę i skrzywił się z bólu.

- Stało się nieszczęście.  Złapał mnie skurcz brzucha. Zwinęło mi mięśnie i nie zdołałem się wyprostować. Gdybym to zrobił, urwałbym mięsień. Mogłoby się skończyć bolesną i długą kontuzją. Ta konkurencja zdecydowała, że nie obroniłem tytułu wicemistrza kraju, a także straciłem miejsce na podium. Taki jest sport. Niewiele zabrakło, by było zdecydowanie lepiej. Uważam, że szczęścia zabrakło. Wszystkie konkurencje były dla mnie jednakowej trudności – podsumował swój występ na plaży w Brzeźnie Robert Cyrwus.

Stefan Leśniowski, Gdańsk Brzeźno
 

Komentarze

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Motor Lublin 18 33
2. Korona Kielce II 18 33
3. Hutnik Kraków 18 33
4. Wólczanka Wólka Pełkińska 18 32
5. Stal Kraśnik 18 27
6. Wisłoka Dębica 18 27
7. Avia Świdnik 18 27
8. Siarka Tarnobrzeg 18 27
9. Wisła Puławy 18 26
10. NKP Podhale Nowy Targ 18 25
11. Sokół Sieniawa 18 25
12. Wisła Sandomierz 18 24
13. KSZO Ostrowiec 18 24
14. Hetman Zamość 18 21
15. Jutrzenka Giebultow 18 16
16. Orlęta Radzyń Podlaski 18 15
17. Chełmianka Chełm 18 11
18. Podlasie Biała Podlaska 18 8
zobacz wszystkie tabele
reklama