Po tym co dzieje się za oknem, można powiedzieć, że wiosna zapukała do nas. Czuć ją nie tylko w powietrzu, ale także na piłkarskich murawach. Piłkarze rozpoczęli przygotowania i gry kontrolne przez decydującą batalią w poszczególnych ligach. Pojawiły się terminarze na stronie PPPN (aktualizacja 15.2) i od razu wzbudziły sporo kontrowersji. Czy tego samego zdania jest nasz ekspert Wiesław Klag?
- Rzeczywiście pojawiło się kilka absurdów oderwanych od rzeczywistości – mówi. – Sympatycy piłkarstwa doskonale wiedzą, że sztandarową imprezą tego lata są mistrzostwa Europy z udziałem biało –czerwonych. W związku z tym rzuca się w oczy kolizja terminów. Polacy pierwszy mecz z Irlandią Północną rozegrają 12 czerwca o godzinie 18. W tymże dniu działacze podokręgu sprawili miły prezent piłkarzom i ich kibicom, wyznaczając na godzinę 18 ostatnią kolejkę (wszystkie mecze) najwyższej ligi na Podhalu. Trzeba nie mieć wyobraźni. Skoro tutaj natknąłem się na śmieszny absurd, poszedłem tym tropem i zajrzałem na kalendarze innych lig. Natrafiłem na kolejne rodzynki. Grupa pierwsza klasy B składa się z 11 drużyn, a przecież w ubiegłym roku rozgrywane były baraże do tej klasy rozgrywkowej. Nie wiem dlaczego nie można było dokooptować kolejny zespół, by grupa liczyła parzystą liczbę drużyn. W zasadzie daje to taką samą liczbę terminów.
- Kolejny absurdalny niuans to nieszczęsne rozgrywki młodzieżowe. Liga trampkarzy starszych liczy osiem zespołów, a przewidzianych jest 18 kolejek, w każdej dwie drużyny pauzują! Nie rozumiem czemu ma to służyć. O co tu chodzi? Dlaczego te dwa zespoły mają pauzować, a nie grać między sobą? Wydłuża się liga o cztery kolejki. Jest też pozytyw. Otóż w juniorach młodszych na wiosnę połączono pierwszą (7 zespołów) i drugą (5 drużyn) ligę. Można było to zrobić na jesieni. Niestety pojawiła się kolejna kolizja terminowa. Otóż liga kończy rozgrywki 23 czerwca, a 1 czerwca są baraże o awans! To kolejny dowód na to, że w podokręgu o drużynach młodzieżowych nikt nie myśli. Znowu muszę napomknąć, że młodzieżowe kadry podokręgu nie istnieją. Podczas kadencji tego zarządu dla młodych adeptów piłkarskiej sztuki odbył się tylko pokazowy trening z inicjatywy Grzesia Hajnosa, prowadzony przez Mirosława Szymkowiaka i Tomasza Frankowskiego. Plus wielki dla Grzesia, ogromny minus dla podokręgu, bo ktoś w takich akcjach musi ich wyręczać. Ostania kadra młodzieżowa podokręgu była za czasów prezesury Dariusza Mazura, powołana – jeśli mnie pamięć nie myli – przez Ryszarda Dalewskiego i Pawła Podczerwińskiego. Rozegrała mecz z kadrą Małopolski, przegrywając w Białce Tatrzańskiej 0:3. Pojawiło się w niej kilku ciekawych piłkarzy, m.in. Potoniec, którzy potem grali w kadrze Małopolski i przeszli do klubów z wyższej półki. To było sześć i pół roku temu!
Wysłuchał Stefan Leśniowski










