23.01.2016 | Czytano: 1053

Te przeklęte deble

Drugoligowi pingpongiści Orkana Nowy Targ przegrali kolejne spotkanie ligowe i ich sytuacja w tabeli nie jest najlepsza. Znajdują się w strefie spadkowej.

- Niestety po raz kolejny nie udało nam się zdobyć punktów – mówi grający trener Piotr Obrochta. - Znowu przegraliśmy dwa deble. W kolejnym spotkaniu spróbujemy zamienić zawodników grających w parach. Deble wygrane dzisiaj oznaczały nasze zwycięstwo. Przy obecnym układzie wciąż mamy dwa punkty do tyłu w grze podwójnej... Ja nie mogłem sobie poradzić z przeciwnikami na pierwszym stole. Byłem blisko przełamania jednego z „młodych wilków”, ale ostatecznie przegrałem w czwartym secie do dwudziestu jeden. Przypomniały mi się czasy, gdy właśnie w secie trzeba było zdobyć dwadzieścia jeden punktów, by zakończyć partię. Dziś nawet tyle okazało się zbyt mało. W takich sytuacjach trzeba mieć trochę szczęścia, którego mi zabrakło. Na szczęście natomiast nie musiał liczyć Tomasz Wolski, który odnotował kolejny udany występ i staje się pewnym punktem drużyny. Oby tak dalej. Paweł Obrochta z Tomaszem Nędzą-Kubińcem zagrali swoje. Mogło być lepiej, ale i gorzej też. Jeszcze nie składamy broni w walce o utrzymanie, chociaż zadanie z każdą kolejną porażką staje się coraz trudniejsze. Przegrana boli, bo zanotowaliśmy ją u siebie, z drużyną, którą w tamtym roku pokonaliśmy we własnej hali. Zawodnicy z Rzeszowa to młode rezerwy drużyny KU AZS Politechnika, która występuje Superlidze i prowadzeni są przez Tomasza Lewandowskiego, lidera tej drużyny. Z każdym rokiem stają się mocniejsi, a niektórzy z nich – być może - w przyszłości zagrają na najwyższym poziomie rozgrywek. Na dzisiaj są w naszym zasięgu i jak po pierwszej rundzie nie wejdą do górnej połówki tabeli, to w rewanżu trzeba będzie postarać się przynajmniej o remis.

UKS Orkan SP 5 Nowy Targ – KU AZS Politechnika II Rzeszów 4:6
Punkty dla Orkana: Wolski 2, Paweł Obrochta i Nędza Kubiniec po 1.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama