Największym pozytywem sparingu był występ Roberta Mroszczaka, który ustrzelił hat tricka oraz testowani piłkarze. W Podhalu w oczy rzucała się gra Łukasza Cichego. To 24-letni napastnik, z bogatym CV. Grał w Hutniku Nowa Huta, Puszczy Niepołomice, Grabarni Kraków, TS Węgrzyce (2014/15), a jesień obecnego sezonu spędził w niemieckim FC Blauberun.
- Jest alternatywą dla Fabiana Fałowskiego - mówi drugi szkoleniowiec NKP, Grzegorz Hajnos. – Ma bogatą przeszłość. Jest ograny na tym i wyższym poziomie. Było to widać na boisku. Jeśli chodzi o motorykę, to sprawdzać go będziemy w przyszłym tygodniu.
Cichy dobrze się wprowadził. Zdobył pierwszą bramkę, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Zgranie głową i strzał, po którym Majerczyk musiał wyjmować piłkę z siatki. To był jedyny gol w pierwszej części spotkania.
Przez godzinę bramki Podhala strzegł 18-letni Filip Adamczyk, który ostatnio występował w III –ligowym zespole Przysucha Oskar ( łódzko –mazowiecka). Wcześniej grał w Legionie i Radomiaku Radom oraz w juniorach GKS Bełchatów. Nie miał wiele okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami. Watra nie stwarzała sytuacji bramkowych, miała problemy z przedostaniem się w okolice jego świątyni.
- Potrzebujemy więcej czasu, by go ocenić. Nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się. Będzie z nami przez tydzień, więc będzie okazja mu się przeglądnąć – informuje Grzegorz Hajnos.

W drugiej połowie wielką snajperską dyspozycją błysnął Robert Mroszczak, zaliczył klastycznego hat tricka. Dwie jego pierwsze bramki zdobyte zostały głową, pod dośrodkowaniu Zawiślana i Pająka. Trzecią bramkę zdobył zza pola karnego. Wynik spotkania ustali Luberda strzałem z ok. 25 metrów z prostego podbicia. Piłka wylądowała pod poprzeczką.
- Luberda zagrał dobrze zarówno w ofensywie jak i defensywie – twierdzi Grzegorz Hajnos. - Ma chłopak dużo zdrowia do gry. Motorycznie i szybkościowo jest dobrze przygotowany. Podobnie jak Hreśka. Z chłopakami z Górnika Zabrze są zaawansowane rozmowy. Przyglądaliśmy się też zawodnikom grającym w Białce – Tarsowi Jaworkiyjemu i Kolumbijczykowi Diego. Ukrainiec nam się spodobał.
- Za wysoka to dla nas półki. Obaj grali, by się pokazać – powiedział Mirosław Kalita. – Testowany Janusz Stopka prosił o zmianę, bo ma drobny uraz.

27 – letni Taras Jaworskyj rozpoczął piłkarską przygodę w Karpatach Lwów, a ostatnie sezony spędził w Okocimskim Brzesko. Z kolei Diego to kuzyn Manuela Arboledy, który występował w poznańskim Lechu. Lepiej z tej dwójki prezentował się ukraiński pomocnik.
- W pierwszej połowie, po intensywnych treningach w tygodniu, piłkarze mieli ciężkie nogi. W akacjach ofensywny brakowało polotu. Gra nie do końca się układała. Były też pozytywne momenty, w grze defensywnej i wysokim pressingu. Druga połowa na tle podmęczonego rywala fajnie wyglądała. Zadowolony jestem z postawy drugiej naszej jedenastki – podsumował Grzegorz Hajnos.
NKP Podhale Nowy Targ – Watra Białka Tatrzańska 5:0 (1:0)
1:0 Cichy 30
2:0 Mroszczak 56 głową
3:0 Mroszczak 65 głową
4:0 Mroszczak 66
5:0 Luberda 76
NKP Podhale: Adamczyk (60 G. Antolak) – Basta (46 Luberda), Gąsiorek (46 Hałgas), Urbański (46 Mikołajczyk), Bobak (46 Jastrzębski), Hreśka (46 Lizak), Świerzbiński (46 Zawiślan), Czubin (46 Jandura), Pająk (46 Duda), Komorek (46 Mroszczak), Cichy (70 Pająk).
Watra: Majerczyk – Nowobilski, Kosturko, Łojek, Stopka, Kowalczyk, Jaworskyj, Petrus, Dudek, Lichacz, Diego oraz Zagata, Rabiański i Piszczek.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










