Jego siatkarki zdobyły trzy jakże ważne punkty w walce o mistrzostwo trzeciej ligi. Każdy punkt jest na wagę przesunięcia się w tabeli, a w niej jest ogromny ścisk. Walka o miejsca 3-6 będzie niezwykle zacięta, szczególnie z sąsiadami w tabeli.
- Wygraliśmy inwentycznym rezultatem jak pierwsze spotkanie w Starym Sączu, jednak tamta potyczka stała na znacznie wyższym poziomie – twierdzi Ryszard Szawernoga. – Dzisiaj drużyna przyjezdna popełniła bardzo dużo błędów, szczególnie w kontrze. Dobrze dla nas, że się myliły. My też mogliśmy lepiej grać w tym elemencie, niemniej popełniliśmy mniej prostych błędów. To decydowało o wynikach w poszczególnych partiach. W trzecim przegranym secie rywalki włączyły zagrywkę, odskoczyły nam na parę punktów i nie byliśmy w stanie ich odrobić. Jak już powiedziałem zagrywka była decydująca w tym meczu. Kto ją wykonywał, ten punktował. Mój zespół grał bardzo ofiarnie. Należą się pochwały dziewczynom. Zdobyliśmy ważne trzy punkty. Tabela robi się płaska i każdy punkt jest sporej wagi. Zwycięstwo pozwoli nam awansować w tabeli z siódmego na szóste miejsce. Niemniej walka o miejsca 3-6 będzie zacięta do samego końca.
SMS Aktywni Raba Wyżna – Poprad Stary Sącz 3:1 (25:22, 25:22, 21:25, 25:21)
Aktywni: Lubińska, D. Hudomięt, Waśko, Krasińska, Grzybacz, Stasiak, K. Hudomięt (libero) oraz Dyląg. Trener Ryszard Szawernoga.
Poprad: Tomasiak, Szwala, Lechowicz, Michalak, Soboń, M. Poroniec, Małachowska (libero) oraz N. Potoniec.
Stefan Leśniowski










