19.12.2015 | Czytano: 1312

Debiut jak marzenie (+zdjęcia)

- Nie miałem żadnej tremy czy respektu przed rywalem. Przystąpiłem do meczu jak do każdego innego pojedynku – powiedział Szymon Kolasa, który zadebiutował w drugoligowym spotkaniu tenisa stołowego.

Jego rywal w pierwszej partii nie miał nic do powiedzenia. To w jeden, to w drugi róg stołu posyłał mu piłeczki, albo dawał skróty, które całkowicie rozregulowały przeciwnika. Ograł go w trzech setach i otrzymał gromkie brawa. Drugi pojedynek przegrał, ale tanio skory nie sprzedał, dopiero po pięciosetowym boju.

Nowotarżanie po pierwszej rundzie gier singlowych pewnie prowadzili 3:1. Jak zwykle najdłuższy pojedynek stoczył Marek Mozdyniewicz (37 min.), który w pierwszym secie przegrywał już 1:8 i… wygrał go do dziewięciu. Z kolei w drugim prowadził 9:1. Wygrał 20 piłek, a rywal w tym fragmencie tylko dwie. Ostatecznie drugi set zakończył wygraną do siedmiu. Trzeci set dla rywala, ale czwarty znowu dla nowotarżanina. Prowadził 9:5, potem 10:5, ale w końcówce rywal zdobył cztery punkty z rzędu. Na więcej Marek mu już nie pozwolił.

Gry podwójne na remis. W kolejnej serii gier pojedynczych Mozdyniewicz ograł Iwaniucha w pięciu setach. Decydujący set był dramatyczny, prowadził nowotarżanin i wydawało się, że nic złego nie może się stać. Tymczasem rywal objął prowadzenie 12:11. Marek jednak się zmobilizował i wygrał do 12. Na drugim stole Wąsik ograł Kalinowskiego i Gorce meczu już nie mogły przegrać.

Gorce Nowy Trag – Nurt Przemyśl 6:4
Punkty dla Gorców: Mozdyniewicz 2,5; Wąsik 2, Kolasa 1 i Czyszczoń 0,5.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama