10.10.2015 | Czytano: 1608

III liga: Poroniec nie dał rady liderowi

W jakiej dyspozycji będą piłkarze z Poronina? To pytanie najczęściej przewijało się przed dzisiejszym spotkaniem z liderem trzeciej ligi. Zawirowania musiały zrobić swoje i zrobiły.

Piłkarze dostali zakaz trenowania, nie przyjęli propozycji obniżki płac za słabą grę, potem były indywidualne negocjacje z każdym z osobna. Nastąpił przełom. Drużyna przyjęła nowe warunki. Zawodnicy odzyskają część zamrożonej pensji, gdy na koniec rundy jesiennej wydostaną się ze strefy spadkowej. Wydawało się, że wszystko wraca do równowagi. Tymczasem wczoraj jak grom z jasnego nieba spadła na włodarzy klubu informacja o rezygnacji trenera Przemysława Cecherza z pracy w klubie. Przeniósł się do Rakowa Częstochowa. Na gwałt trzeba było poszukać nowego szkoleniowca. Zwrócono się do Tomasza Rogali, który w Porońcu już pracował.

Poroniec bardzo dzielnie walczył o korzystny rezultat. Az do 80 minuty utrzymywał się wynik bezbramkowy. Gospodarze od 65 minuty grali w dziesiątkę. Poroniec miał handicap, ale… tylko 120 sekund. W tejże minucie za drugą żółtą kartkę wyleciał z boiska Wolański. Lider mocno naciskał, stwarzał sytuacje i wreszcie w 81 minucie przełamał opór górali.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Poroniec Poronin 2:0 (0:0)
Bramki: Nogaj 81 i 87.

Poroniec: Zając – Kępa, Pluta, Piszczek, Sednerski, Kogut (80 Dudzik), Nowak, Bartos (67 Łyduch), Wolański, Madejski, Gadzina.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama