Górale, którzy utrzymali się w tej klasie rozgrywkowej dzięki wycofaniu się jednej z drużyn, przegrali 1:9, ale ich występ na pewno był lepszy niż wynik.
- Gdybym miał podsumowywać nasz występ, to powtórzyłbym te słowa – mówi Piotr Obrochta, grający trener Orkana. - Szczególnie cieszy postawa Tomasza Nędzy Kubińca, który był najmocniejszym ogniwem zespołu. Wywalczył punkt i był blisko zdobycia następnych, w deblu i drugiej grze pojedynczej. Myślę, że dla Pawła Obrochty był to świetny mecz na przetarcie i w niedługim czasie zacznie punktować dla drużyny. Gdy zawodnik przystępuje do pierwszego meczu ligowego następuje weryfikacja, czy okres przygotowawczy sponsorowany przez Firmę Janas był dobrze przepracowany, czy jest się na poziomie, na którym myśli się, że się jest. Nie jestem pewien czy taka weryfikacja nastąpiła u mnie i Tomasza Wolskiego, czy być może trzeba będzie poczekać do następnego spotkania ze Słopnicami. Z pewnością waleczności nam nie zabrakło, co cieszy, więc przyczyn porażki, po analizie zawodów, będzie trzeba poszukać gdzieś indziej.
UKS Orkan SP 5 Nowy Targ – MLUKS Gulon Zakliczyn 1:9
Punkt dla Orkana: Tomasz Nędza Kubiniec.
Stefan Leśniowski










