Kolejną przegraną zanotował Huragan Waksmund, który także na swoim boisku uległ Łososiowi Łososina Dolna 1:3 i wreszcie Jarmuta Szcawnica nie sprostała na wyjeździe Limanovi Limanowa przegrywając 0:4.
Kontrowersyjna decyzja sędziego Kurka
W tym meczu zdaniem gospodarzy sędzia nie zareagował w 60 minucie na faul Dobosza na M. Szklarzu ale w identycznej sytuacji w 80 min ukarał tego samego zawodnika żółta kartką. Takie są czasami dziwne decyzje arbitrów.
- Pierwsza połowa dobra w naszym wykonaniu. Szkoda, że wykorzystaliśmy tylko jedną z licznych okazji jakie sobie stworzyliśmy. W drugiej do momentu utraty bramki też poczynaliśmy sobie całkiem nieźle. Co do tej sytuacji z 60 min nie chcę się wypowiadać. Taka a nie inna była decyzja arbitra i już jej nie zmienimy. Po stracie bramki wdaliśmy się w kopaninę i trudno było już coś wykreować – ocenił grający trener Orkana, Robert Możdżeń.
Zapis najważniejszych wydarzeń w meczu.
3 min – kontra Orkana Kosiniak zagrywa na prawe skrzydło do Pluty, ten dogrywa przed bramkę do Filipka a ten dostawia nogę i gospodarze obejmują prowadzenie
14 min – Kasiniak uderza z 30 metrów, ale Sejud wprawdzie z trudem ale broni
19 min – po fauli na Teperze Pluta wykonuje rzut wolny strzela celnie ale Sejud znowu na posterunku 30 min – kolejna kontra Orkana Pluta w dobrej sytuacji zamiast strzelać dogrywa pikę do Filipka, której ten nie sięga
28 min – P. Szczerba strzela z 16 metrów nieuchronnie w górny róg bramki.
35 min – Filipek uderza z 25 metrów, Sejud broni
37 min - Grebocki uderza na bramkę M. Szklarza, ale ten łapie piłkę
47 min – Lenart uderza z 16 metrów Sejud paruje piłkę na róg
55 min – Możdżeń uderza z 35 metrów Sejud znowu na posterunku,
60 min – wrzutka na pole karne Orkana i Szklarz chwyta piłkę po czym w niego wpada M. Dobosz. Obaj padają na murawę M. Szklarz wypuszcza piłkę z rąk, Dobosz wstaje i pakuje piłkę do pustej bramki. Sędzia wskazuje na środek
67 min – kolejny strzał Pluty broni 44 letni Artur Sejud grający trener Korzennej
82 min – po faulu na Skawskim strzał Filipka znowu broni Sejud
90 min – strzał Gromczaka przechodzi nieznacznie obok bramki.
Orkan Raba Wyżna – ULKS Korzenna 1:2 (1:1)
1:0 Filipek 3,
1:1 P. Szczerba 28,
1:2 Dobosz 60.
Sędziował Jan Kurek z Limanowej.
Orkan: M. Szklarz (70 K. Szklarz) – Możdżeń, Skwarek, Kadzik (66 K. Rapacz), Teper, Lenart, Skawski, Kosiniak, Pluta, Filipczak, Gromczak.
Korzenna: Sejud – Mokrzycki, A. Szczerab, Kantor, Olchowski, Grębocki, Wójcik (62 A. Wielgus), P. Wielgus (46 K. Baczyński) P. Sczerba, M. Dobosz (90 Krasiński), Olszewski.
Salamon pogrąża Huragan
W 30 min po kontrataku gospodarzy Zagata w sytuacja sam na sam zagrał do lepiej ustawionego M. Handzla, a ten z 11 metrów skierował ją do pustej bramki. Goście jeszcze przed przerwą odrobili straty i to z nawiązką za sprawą Salamona. Za pierwszym razem w 42 min najszybciej odnalazł się w zamieszaniu jakie powstało w polu karnym gospodarzy, a za drugim w 45 min po dalekim podaniu z głębi pola, wygrał starcie sam na sam z Rejczakiem. W miedzy czasie dwie świetne okazje zmarnowali gospodarze. Najpierw Zagata, a następnie B. Mroszczak fatalnie zachowali się tuż przed bramką przeciwnika. W 61 min wyrównać powinien z kolei Siuty, ale i on nie trafił do pustej już bramki. W odpowiedzi w 67 min w sytuacji jeden na jeden z Rejczakiem znalazł się Zelek. Górą w tym pojedynku był bramkarz Huraganu. Losy meczu rozstrzygnęły się w 86 min. Szybki kontratak gości sfinalizował bardzo skuteczny w tym dniu Salamon. Jeszcze w samej końcówce kolejną dogodną okazję zmarnował Siuty.
- Przegrywamy kolejny mecz, trzeba już niestety reagować zanim nie jest za późno. Stąd moja decyzja, że oddaje się do dyspozycji zarządu. Zawodzimy, a za wyniki odpowiada trener. Nie widzę problemów w przygotowaniu fizycznym czy taktyczny, bo pod tym względem wyglądamy naprawdę dobrze. Problem jest gdzieś w głowach. Wpadliśmy w dziwny stan i trzeba reakcji by coś zmienić – przyznał po spotkaniu mocno zmartwiony trener Huraganu, Marcin Zubek.
Huragan Waksmund – Łosoś Łososina Dolna 1:3 (1:2)
1:0 M. Handzel 30,
1:1 Salamon 42,
1:2 Salamon 45,
1:3 Salamon 86.
Sędziował: Jan Pavlovski ze Słowacji:
Widzów: 150.
Huragan: Rejczak – J. Mroszczak, B. Handzel, Cyrwus, M. Handzel – B. Mroszczak (60 M. Potoczak), A. Mozdyniewicz (72 K. Potoczak), Chorążak, Maciasz – Waksmundzki (46 Kolasa), W. Zagata (60 Siuty)
Łosoś: Gomulak – Słomka, Szkarłat, D. Nowak, Ł. Korok ŻK – R. Nowak (62 Zelek), Grabczyk, Michalak, M. Krok ŻK – Salamon, Orzeł (90 Jaśkowiec).
Limanvia za mocna dla Jarmuty
Limanovia po spadku z II ligi zrezygnował z gry w III lidze i została przesunięta o dwa szczeble niżej do V ligi. Limanovianie zmontowali jednak jak na klasę okręgową dobry skład i wygrali wszystkie dotychczasowe mecze w tym ten ostatni z Jamutą Szcawanica 4:0.
Pierwsze dwie bramki gospodarze zdobyli w niemal identyczny sposób. Po dośrodkowaniach bądź to z prawej bądź z lewej strony akcję finalizował Czaja. Zaraz po przerwie po zagraniu piłki za obrońcę sytuację sam na sam wykorzystał Piwowarczyk. W 80 minucie gospodarze zdobyli gola bezpośrednio z rzutu wolnego.

- W tym meczu trafiliśmy na bardzo mocnego rywala i na dodatek graliśmy na jego boisku. Był to jednostronny pojedynek i o tym meczu powinniśmy jak najszybciej zapomnieć bo w środę czeka nas zaległe spotkanie z Huraganem. Chociaż gole traciliśmy po własnych błędach to jednocześnie nie mieliśmy argumentów aby skutecznie odpowiedzieć rywalom - przyznał trener Jarmuty Jerzy Grabara.
Limanovia Limanowa – Jarmuta Szczawnica 4:0 (2:0)
Jarmuta: Bobak – ł. Wiercioch, Ojrzanowski, Malk, Diop (85 Labidi) – J. Pietrzak, M. Pietrzak, Hrydziuszko, Jasiurkowski (70 D. Ciesielka) – Pawełczak, Borucki (60 Urban).
Tekst Ryb
Zdjęcia Wojtek (Rzusto)










