23.08.2015 | Czytano: 1426

III liga: Zmienione oblicze wicemistrza

Wicemistrz trzeciej ligi dopiero w trzeciej kolejce odniósł pierwsze zwycięstwo. Od razu w przekonywującym stylu i rozmiarach, przerywając zła passę.

Poroniec wystąpił z dwoma nowymi piłkarzami. W przeddzień zgłosił do rozgrywek dwóch nowych zawodników - Szczepana Koguta (Termalica Bruk-Bet Nieciecza; pomocnik) oraz Mateusza Zająca (Wisła Kraków; bramkarz). Obydwaj mają status młodzieżowca.

- Kogut zagrał na nieswoje pozycji, ale spisał się bardzo dobrze. Zając nie miał zbytnio okazji aby się wykazać. Gospodarze oddali dwa strzały na naszą bramkę – ocenił trener Porońca, Przemysław Cecherz.

Zabrakło w góralskim zespole Pawła Nowaka, Macieja Żurawskiego oraz Mariusza Łyducha. Żurawia zastąpił Gadzina i zrobił to wyśmienicie dwukrotnie wpisując się na listę strzelców.

Pierwsza połowa wyrównana, W samej końcówce udało się poroninianom zdobyć gola. Pluta sfinalizował dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Po godzinie gry podopieczni Przemysława Cecherza już się rozstrzelali.

- Byliśmy zespołem o klasę lepszym zespołem, a rezultat to tylko potwierdza – mówi Przemysław Cecherz.- Potyczka toczyła się pod nasze dyktando. Byliśmy inna drużyną niż w poprzednich dwóch przegranych konfrontacjach. od gospodarzy i wynik końcowy jest tego potwierdzeniem. Dużo dał powrót Piszczka na środek obrony, a to sprawiło, iż Malinowski zagrał w pomocy. Nasza gra nabrała jakości w ofensywie. Mogliśmy wreszcie zagrać trójką ofensywnych zawodników Leszczak – Madejski – Wolański.

Beskid Andrychów - Poroniec Poronin 0:4 (0:1)
0:1 Pluta 41 po rzucie wolnym
0:2 Gadzina 67
0:3 Gadzina 83
0:4 Wolański 76
Beskid: Szarek –Jurczak, Kowalski, Tylek, Talaga, A. Młynarczyk, Karcz, Śliwa (74 Wandzel), Stróżak (80 Zaremba), Moskała (85 Zawiła), Kaczmarczyk.
Poroniec: Zając – Gryźlak, Piszczek, Pluta, Kogut, Bartos, Malinowski, Madejski, Wolański, Leszczak, Gadzina (83 Dudzik).

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama