W minioną niedzielę taki mecz też został rozegrany. O ile poprzednie spotkania piłkarzy poprzedzane były dobrze zaplanowanymi i przeprowadzonymi uroczystościami to w tym roku te uroczystości miały charakter bardzo kameralny zorganizowane jakby z lekką dozą nieśmiałości. Niby wszystko miało utrwalony rytuał ale wyczuwało się, że to nie to. Modlitwę z piłkarzami i widzami za zmarłych poprowadził alumn krakowskiego seminarium były piłkarz KS Zakopane Krzysztof Bachleda. Pamiątkową paterę dla drużyny gości wręczył pan Władysław Łukaszczyk ojciec tragicznie zmarłego świetnie zapowiadającego się piłkarza Rafała Łukaszczyka. Niestety wśród zgromadzonych zabrakło wielu bliskich i przyjaciół tych piłkarzy i działaczy, którym poświęcone było to wydarzenie.

W meczu pamięci w tym roku uczestniczyły IV ligowa drużyna gospodarzy KS Zakopane i V ligowy zespół Płomień Limanowa prowadzony przez byłego trenera KS Zakopane Mariana Tajdusia. Gospodarze przystąpili do tego spotkania w iście eksperymentalnym składzie. Z zawodników ubiegłorocznej kadry wystąpili tylko Adam Gubała, Mateusz Chrobak, Łukasz Stępień i Marcin Grela (tylko przez 45 minut). Zresztą trenerowi Maciejowi Ejsmondowi udało się zebrać na ten mecz tylko gołą jedenastkę. Za M. Grelę gościnnie wystąpił weteran zakopiańskich klubów Krzysztof Stanek i zebrał za swój występ zasłużone pochwały i gratulacje. W tej sytuacji samą grę i wynik dla zakopiańczyków trzeba uznać za pozytywny. Jak będzie w lidze trudno prognozować bowiem i rywale zakopiańczyków mogą mieć nie lada kłopoty ze skompletowaniem składów. Początek spotkania rozgrywanego na odnowionej płycie stadionu miejskiego przy ul. Orkana przebiegał przy lekkiej przewadze limanowian i oni zdobyli pierwszego gola w tym meczu po jednak wyraźnym błędzie obrony gospodarzy. Wyrównanie padło 10 minut później ze strzału Stępnia również po błędzie obrońców drużyny Płomienia. W drugiej części meczu gra była wyrównana ale w 75 minucie złe ustawienie bramkarza Płomienia wykorzystał Witoń i zdobył bramkę dającą gospodarzem prowadzenie. Na sekundy przed zakończeniem meczu sędzia dopatrzył się faulu Chrobaka na szarżującym napastniku drużyny przyjezdnej i podyktował rzut karny wykorzystany przez Mateusza Łątkę. Remisowy wynik tego spotkania jest jak najbardziej sprawiedliwy i adekwatny do jego przebiegu.

KS Zakopane – Płomień Limanowa 2:2 (1:1)
Bramki: Stępień, Witoń – Haszczyk, M. Łątka.
Widzów 100.
Zakopane: Paszuda – Sawina, Kwak, Gubała, Gaura, Witoń, K. Stalmach, Chrobak, Bednarz, Stępień, M. Grela (46 Stanek).
Płomień: Wydra- Koza, W. Dziadoń, Zawada, Smoleń, Musiał, Jantos, T. Łątka, M. Łątka, Hoszczyc, K. Dziadoń. Pnadto grali: Sułkowski, Dutka, Puch, Guzik, Janczy.
Tekst Ryb










