Radość zazwyczaj trwa krótko przed drużną seniorów stanęło zadanie godnego zaprezentowania się na wyższym szczeblu rozgrywek. Przygotowania do gry w V lidze prowadził trener Andrzej Darlewski, który wraz z zespołem ten awans wywalczył. Niestety początek rozgrywek drużyna miała nieudany. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach najczęściej dochodzi do zmiany na stanowisku trenera. I tak też się stało w Jarmucie. Miejsce Andrzeja Darlewskiego zajął Jerzy Grabara, który kilka dni wcześniej zrezygnował z prowadzenia IV ligowego KS Zakopane. Warto jednak dodać, że Jerzy Grabara aczkolwiek pochodzi ze Śląska, jest mieszkańcem Szczawnicy Zdroju. Po rundzie jesiennej Jarmuta zajmowała 9 miejsce z dorobkiem 23 punktów to więcej niż zakładał trener. Na wiosnę drużyna z miasta zdrojowego zdobyła tyle samo punktów, ale awansowała na 6 miejsce najwyższe z wszystkich debiutantów w lidze.
- Decydując się na pracę w Jarmucie wiedziałem, że celem jest utrzymanie się w lidze - mówi trener Jerzy Grabara. - Zakładałem zdobycie 18 punktów na jesieni, głównie z rywalami o podobnym potencjale jak nasza drużyna. Udało się wywalczyć 23 oczka właśnie z zespołami prezentującymi nasz poziom. Gorzej szło nam z drużynami mocniejszymi od nas. Ale to było jesienią, na wiosnę z każdym rywalem graliśmy już jak równy z równym, bez kompleksów. Zakładany cel utrzymania się w V lidze osiągnęliśmy na długo przed zakończeniem rozgrywek. Oczywiście i ta sytuacja, ale także moje perypetie zdrowotne nie pozwoliły na więcej. Moja nieobecność na treningach w środku tygodnia zapewne miała pewne psychologiczne implikacje u piłkarzy, aczkolwiek uważam, że wszyscy zawodnicy podchodzili do swoich zadań z pełnym zaangażowaniem. Myślę, że drużyna jako zespół na wiosnę prezentowała się już znacznie lepiej, widać było to w sposobie gry w reakcjach zawodników na boiskowe wydarzenia. Faworyci cieszyli się, że osiągali z mami remisy a jak wygrywali to co najwyżej jedną bramką. Zapewne powrót na wiosnę do drużyny Wojtka Wierciocha był poważnym wzmocnieniem naszej siły ofensywnej. Szkoda, że w trakcie rozgrywek kontuzji doznał Jacek Pietrzak, że w końcówce rozgrywek mieliśmy problemy kadrowe bo pewnie nasz bilans były jeszcze lepszy. Nie oznacza to jednak malkontenctwa. Ja jestem zadowolony z zajętego miejsca i z postawy piłkarzy z zaprezentowanych przez nich umiejętności. Mam nadzieję, że działacze i kibice także. Jesteśmy najwyżej sklasyfikowanym zespołem z pośród beniaminków ligi i to jest wartość sama w sobie. Teraz przed nami nie mniej ambitny cel utrzymania status quo. Zależeć to będzie także od potencjału kadrowego jakim będziemy dysponowali na rozgrywki. Chcemy co najmniej utrzymać zespól w takim kształcie jaki był w minionym sezonie. Oczywiście nie jest to łatwe w obecnych czasach, bo dla piłkarzy o statusie amatora najważniejsza jest praca, o którą wcale nie jest łatwo na miejscu. Szukają jej poza granicami naszego kraju i to dotyczy także naszej drużyny. Tym niemniej przygotowania do nowego sezonu rozpoczynamy od wtorku 14 lipca. Będziemy trenować 3 razy w tygodniu plus sparingi. Wszystko mam nadzieję pozytywnie wyklaruje się właśnie w trakcie przygotowań do nowego sezonu - dodał Jerzy Grabara.
Tekst Ryb










