Już pierwsza akcja przyniosła rabianom bramkę. Po prostopadłym podaniu za plecy obrońców w sytuacji sam na sam z bramkarzem gola zdobył Patryk Borzęcki. Drugi gol również autorstwa Patryka Borzęckiego padł po podaniu Pluty wzdłuż bramki, z lewej strony boiska. Trzecia bramka została zdobyta po akcji Szymona Możdżenia lewą stroną i jego dokładnym dograniu piłki na piąty metr do Kamila Traczyka. Brak koncentracji przy rzucie wolnym wykonywanym z okolic środka boiska, spowodował, że goście zdobyli jak się później okazało honorowego gola. W końcówce meczu Sebastian Dziwisz pokonał bramkarza gości strzałem z główki.
- W tym meczu przez całe 90 minut staraliśmy się atakować i jak widać po wyniku z powodzeniem. Goście grali z wielką ambicją, ale nie pozwoliliśmy im na wiele. Mankamentem naszej gry była jednak duża nieskuteczność bo okazji do strzelenia większej liczby bramek było aż nadto. Ponadto kapitalnie bronił bramkarz Zalesianki. Oczywiście Zalesianka miała również więcej niż jedną okazję do strzelenia goli. W środę o godzinie 18.00 czeka nas w Rabie mecz rewanżowy z drużyną ULKS Korzenna. Zapraszamy wszystkich kibiców i liczymy na gorący doping z ich strony - powiedział p meczu trener Orkana Robert Szczypka.
Orkan Raba Wyżna - Zalesianka Zalesie 4:1 (2:0)
Bramki dla Orkana: P. Borzęcki 1, 24, K. Traczyk 53, S. Dziwisz 90.
Orkan: D. Możdżeń - Pałasz (78 Adrian Traczyk), Kasiniak, Kadzik, Sz. Możdżeń, Rapacz (75 Łazarski), Skwarek, Pluta, Kamil Traczyk (62 Luberda), Borzęcki (86 Dziwisz), Wojciech Traczyk (75 Bala).
Tekst Ryb










