21.06.2015 | Czytano: 1658

IV liga: Zakopane żegna się z ligą

Dla czwórki naszych IV ligowców wynik meczu w ostatniej kolejce tak naprawdę znaczenie miał tylko dla KS Zakopane. Tylko wygrana zakopiańczyków w meczu z Popradem w Rytrze dawała realne szanse drużynie spod Tatr utrzymanie się w lidze.

Niestety z tej szansy Podhalańscy futboliści nie skorzystali i przegrywając zajęli 13 spadkowe miejsce. Oczywiście w polskim futbolu wcześniejsze ustalenia niejednokrotnie nie są dotrzymywane, nierzadko jeszcze na tydzień przed nowymi rozgrywkami nie są wiadome składy poszczególnych lig. Czy tak będzie w przypadku grupy wschodniej małopolskiej IV ligi - zobaczymy. Na dzień dzisiejszy KS Zakopane żegna się z IV ligą. Udanie zakończyli natomiast rozgrywki i cały sezon drużyny Watry Białka Tatrzańska i Lubania Maniowy, Oba kluby swoje ostatnie mecze wygrały i wysoko uplasowały się w ligowej tabeli.

Miłe złego początki
Tylko wygrana dawała piłkarzom KS Zakopane zajęcie wyższego niż 13 miejsce. A konkurentem do tej lokaty był Poprad Rytro bo przy równej liczbie punktów lepszy bilans bezpośrednich spotkań mieli by zakopiańczycy. Po pierwszej połowie był bezbramkowy remis premiujący gospodarzy. Zaraz po zmianie stron Michał Stasik zdobył gola dla KS Zakopane i w tym momencie Zakopane wyprzedzało Poprad w tabeli. Niestety tego wyniku nie udało się utrzymać bo w dalszej części meczu bramki zdobywali już gospodarze i goście ze spuszczonymi głowami opuszczali boisko.

- Kolejny raz naszą bolączką była skuteczność. Sam Marcin Grela zmarnował 8 sytuacji bramkowych. Śmiem twierdzić, że nawet przy wyniku 1:4 mogliśmy z tego meczu jeszcze coś „wycisnąć". Niestety nie udało się. Przegraliśmy i przychodzi się nam pogodzić ze spadkiem. To trudna dla mnie chwila. Jeszcze nigdy wcześniej w swojej pracy trenerskiej nie byłem w takiej sytuacji. Biorę to niepowodzenie na siebie – powiedział tuż po meczu trener KSZ, Marian Tajduś.

Poprad Rytro – KS Zakopane 4:1 (0:0)
Bramka dla KSZ: Stasik 46.

KSZ: Dziedzic – Frasunek (46 Bachleda), Leniewicz, Murzyn, Król – Ustupski, Drabik, Stępień, Stasik (65 G. Grela) – Wesołowski (70 Stalmach), M. Grela.


Kapitalna seria Lubania pod koniec rozgrywek
To już szósta z rzędu wygrana Lubania, który wiosną na swoim boisku nie dość, że wygrał wszystkie mecze to jeszcze nie stracił ani jednej bramki! Świetne osiągnięcie. Wynik w 3 min mógł otworzyć Damian Firek, ale po jego strzale głową kapitalnie interweniował Jaszczyński. Na kolejną groźną akcję przyszło czekać do 28 min. Wtedy właśnie Lubań objął prowadzenie. Po świetnym dograniu S. Kurnyt, Karkula będąc na 25 metrze przelobował wysuniętego z bramki golkipera gości. W 33 min S. Kurnyta sam mógł zdobyć bramkę, ale tym razem Jaszczyński zachował czujność. Tuż przed przerwą wyrównać mógł Zubel, ale uderzył minimalnie niecelnie. Druga połowa to już bardzo wyraźna dominacja gospodarzy. Seryjnie marnowali oni jednak sytuacje bramkwe. W 48 min M. Firek w sytuacji jeden na jeden z Jaszczyńskim trafił wprost w bramkarza. W 50 min K. Kurnyta z 10 metrów uderzył nad poprzeczką. W 52 min w podobny sposób zachował się S. Kurnyta. W 56 min ładnie z dystansu przymierzył Karkula, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Wreszcie w 75 min S. Kurnyta został sfaulowany w polu karnym przez Jaszczyńskiego. Bramkarz Bocheńskiego zobaczył czerwoną kartkę, a rzut karny na drugiego gola dla Lubania zamienił S. Kurnyta. Jeszcze w samej końcówce kolejne sytuacje zmarnowali Kucek (trafił w słupek) i M. Firek.

- Fajnie że udało się w taki sposób zakończyć sezon, podtrzymując tę serię zwycięstw bez straconego gola na swoim boisku. To dobry prognostyk na kolejny sezon. Stworzyła się myślę ciekawa i młoda drużyna, która dobrze rokuje na przyszłość. Najbliższe dni, tygodnie wyjaśnią czy uda się utrzymać zespół w takim kształcie. Tyczy się to też i mojej osoby – przyznał trener Lubania, Łukasz Biernacki.

Lubań Maniowy – Bocheński KS 2:0 (1:0)
1:0 Karkula 28,
2:0 S. Kurnyta 75 z karnego.

Sędziowała Sylwia Biernat z Krakowa.
Widzów: 100.

Lubań: Świerad – Czubiak, D. Firek, M. Górecki ŻK, Ostachowski – Karkula (82 Golonka), Jandura (28 M. Firek), Nowak ŻK, Kołodziej, K. Kurnyta (62 Kucek) – S. Kurnyta (76 Bukowski).
Bocheński: Jaszczyński CZK 75 – Bukowiec, Krokosz (78 K. Mus), Mruchałowski, Czernecki – Klesiewicz (85 Górszczyk), P. Górecki, G. Mus (75 Szydłowski), Siwek – Turczyn (58 Fortuna), Zubel.


Prezes dał sygnał
Tak naprawdę wynik tego meczu miał znaczenie tylko dla gości bo zajmowali odległą lokatę w tabeli. Doskonale grający na wiosnę piłkarze Watry chcieli się natomiast godnie pożegnać ze swoimi kibicami. I zrobili to, wygrali z Glinikiem 3:0 a goście mogą cieszyć się, że wyjechali z Białki Tatrzańskiej tylko z takim bagażem goli. Pierwsza połowa nieciekawa. Oba zespoły praktycznie nie stworzyły sobie specjalnie klarownej do zdobycia bramki sytuacji. Po chwilowej przewadze gości na początku drugiej połowy spotkania od 60 minuty zaczęła zarysowywać się dominacja gospodarzy. Sygnał do zmiany jakości gry dał grający prezes Watry Andrzej Rabiański. To on zainicjował akcję dającą Watrze prowadzenie i to on był egzekutorem i zdobywcą pierwszego gola. Po zagraniu Rabiańskiego na lewą flankę P. Duda wbiegł w pole karne, wycofał piłkę na 10 metr do Rabiańskiego, który bez przyjęcia uderzył precyzyjnie. Po tym golu grający prezes przy aplauzie widowni zmienił się miejscem na boisku z grającym trenerem Mirosławem Kalitą. I następna akcja gospodarzy dała im drugiego gola. D. Duda posłał prostopadłe podanie do Drobnaka, który pewnie wygrał starcie z bramkarzem Glinika. Wreszcie w zamieszaniu w polu karnym gości, jakie zrobiło się wskutek dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę do bramki wepchnął Zinyak. Watra mogła zdobyć jeszcze więcejgoli , ale dobrych okazji ku temu nie wykorzystali m.in. Moraniec (dwukrotnie) i Kalita.

Watra Białka Tatrzańska – Glinik Gorlice 3:0 (0:0)
1:0 Rabiański 63,
2:0 Drobnak 64,
3:0 Zinyak 66.

Watra: Majerczyk – Drobnak, Plata (53 Zinyak), Olbrycht, Kuchta (68 Chorążak) – T. Remiasz (46 D. Duda), Rabiański (64 Kalita), Łojek, P. Duda – Moraniec, Ł. Remiasz.
Glinik: Harwat – Banaszek, Ogrodnik, Rąpała, Berłowicz – Laskoś, Ordyna (46 Gomulak), Serafin ŻK (71 Jabłczyk), Stępień (41 Chorobik) – Czechowicz (64 Augustyn), Dziedzic.


Barciczanka Barcice – NKP Podhale Nowy Targ 7:4 (0:3)
Relacja z tego meczu tutaj http://www.sportowepodhale.pl/index.php?s=tekst&id=10091

LP
DRUŻYNA
MECZE
PUNKTY
BRAMKI
1
NKP Podhale Nowy Targ
30
61
63-34
2
Barciczanka Barcice
30
59
71-36
3
GKS Drawina
30
54
40-27
4
Sokół Borzęcin Górny
30
52
48-28
5
Watra Białka Tatrzańska
30
51
56-35
6
Skalnik Kamionka Wielka
30
49
49-34
7
Lubań Maniowy
30
47
43-25
8
MKS Polan Zabno
30
46
49-48
9
Sandecja II Nowy Sącz
30
40
48-51
10
Poprad Rytro
30
38
53-57
11
Glinik Gorlice
30
36
31-41
12
Bocheński KS
30
35
42-61
13
KS Zakopane
30
32
35-43
14
Dąbrovia Dąbrawa Tarnowska
30
28
37-66
15
Rylovia Rylowa
30
26
29-57
16 LKS Nowa Jastrząbka 30 16 25-71

Tekst Ryb

Komentarze







reklama