11.06.2015 | Czytano: 2088

V liga: Szaflary o krok od IV ligi(+zdjęcia)

Wczoraj nowosądecka klasa okręgowa rozegrała zaległą 17 kolejkę spotkań z 4 kwietnia. Dla naszych Podhalańskich w niej reprezentantów ta seria spotkań okazała się bardzo korzystna.

Dunajec Nowy Sącz – LKS Szaflary 2:5 (2:1)
Bramki dla Szaflar: Kłosowski 3, Baboń 2.

Szaflary: Nykaza – Hajnos, Strama, Rusnak (25 P. Kamiński), Bielański – Joniak, F. Kamiński, Jarząbek, Gogolak – Kłosowski, Baboń.

Walczący o awans do IV ligi piłkarze LKS Szaflary pokonali w Nowym Sączu miejscowy Dunajec 5:2 i nadal zajmują 2 premiowane miejsce w tabeli. Co więcej pomocną dłoń do szaflarzan wyciągnął inny nasz reprezentant w V lidze Jarmuta Szczawnica, która zremisowała 1:1 z najgroźniejszym konkurentem Szaflar do awansu Olimpią Pisarzowa. Aktualnie Szaflary zwiększyły przewagę nad Olimpią i Orkanem Szczyrzyc do 4 punktów a do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze dwie serie spotkań. Jedno z tych spotkań Szaflary muszą jednak wygrać. W najbliższą niedzielę Szaflary zagrają u siebie z Płomieniem Limanowa a na zakończenie rozgrywek będą grały wyjazdowe spotkanie z Hartem Tęgoborze.

Tekst Ryb


Jarmuta Szczawnica – Olimpia Pisarzowa 1:1 (0:0)
1:0 W. Wiercioch 50,
1:1 Kociołek 55.

Sędziował: Bogusław Bożyk z Gorlic.

Jarmuta: Bobak – Ciesielka, Hrydziuszko, Diop, Jasiurkowski – Ł. Wiercioch (60 Latawiec), M. Pietrzak, Mlak, W. Wiercioch – Pawełczak, Waligóra (65 Borucki).
Olimpia: Borzęcki – Maślanka, Kandyfer, Pustelnik ŻK (78 Tumidaj), Fałowski – Ziencina, Wańczyk, Dudek, Kociołek – Zygmunt, Szkaradek (65 Jabłoński).

W 50 min gospodarze objęli prowadzenie po kapitalnej kontrze. Marcin Pietrzak zagrał do Wojciecha Pawełczaka, ten posłał prostopadłą piłkę do Wojciecha Wierciocha, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Olimpii. Pięć minut później przyjezdni wyrównali, za sprawą uderzenia Pawła Kociołka w zamieszaniu jakie powstało w polu karnym Jarmuty.
- Myślę, że to było nasze najlepsze spotkania tej rundy. Chłopakom należą się duże słowa pochwały. Mimo, że cel jakim było utrzymanie w lidze, osiągnęliśmy już kilka kolejek temu, to byliśmy bardzo zdeterminowani. A że i goście dążyli za wszelką cenę do zwycięstwa, bo tylko ono przedłużało ich szansę na awans, to od pierwszej do ostatniej minuty na boisku była twarda, nieustępliwa walka z obu stron – przyznał trener Jarmuta, Jerzy Grabara.

Tekst Ryb
Zdjęcia Wojtek (Rzusto)


Huragan Waksmund – ULKS Korzenna 2:0 (1:0)
Bramki dla Huraganu: M. Potoczak 28, B. Mroszczak 68.

Huragan: Rejczak – J. Waksmundzki (72 J. Mroszczak), B. Handzel (88 A. Mozdyniewicz), Maciasz, B. Drożdż – B. Mroszczak, Zubek ŻK (55 Cyrwus), M. Handzel, M. Potoczak – P. Zagata (58 T. Mroszczak), W. Zagata.
Korzenna: Seujd – Pociecha, Olchawski, Kantor, Bajdurek – Wielgus, Michalik, Baczyński, Włodarz (76 P. Szczerba), - Szambelan ŻK, Dobosz (59 A. Szczerba).

- Priorytetem w tym meczu było zwycięstwo. Udało się, dzięki czemu utrzymaliśmy się w lidze. To cieszy. Generalnie uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Graliśmy konsekwentnie. Staraliśmy się kontrolować to co działo się na boisku i poza krótkimi momentami, myślę że nam się to udawało – ocenił grający trener Huraganu, Marcin Zubek

Zdjęcia Krzysztof Garbacz

 

Komentarze







reklama