Rewanżowe spotkanie trampkarzy KS Zakopane z Akademią Piłkarską 21 Kraków firmowaną przez dwu byłych reprezentantów Polski: Tomasza Frankowskiego i Mirosława Szymkowiaka zostało rozegrane ponownie na boisku ze sztuczną trawą zakopiańskiego COS-u. Krakowianie nie dysponują własnym obiektem zatem zdecydowali się na przyjazd pod Tatry. Przyjechali już w glorii drużyny niepokonanej w tegorocznych rozgrywkach i zwycięzcy grupy I MLTS. Zapewne liczyli na kolejny komplet punktów, tymczasem spotkała ich przykra niespodzianka ze strony młodych podhalańskich piłkarzy. Zakopiańczycy, którzy dotychczas wygrali tylko jeden mecz postawili twarde warunki liderowi i wcale nie zamierzali tylko czekać na łagodny wymiar kary. Już w 6 minucie po kapitalnej kontrze Grzegorz Ogiela zdobył prowadzenie dla KS Zakopane. Mimo pozornej przewagi krakowian w polu rywal zakopiańczyków nie stwarzał istotnego zagrożenia pod bramką ich bramką. Co więcej po kolejnym kapitalnym rozegraniu piłki pomiędzy Bartłomiejem Pawlikowskim a G. Ogielą ten drugi po raz drugi umieścił piłkę w bramce AP 21 Kraków, niestety sędzia dopatrzył się spalonego. Co nie udało się do przerwy udało się miejscowej drużynie (bo gospodarzem spotkania była AP 21 Kraków) po zmianie stron w 46 minucie. Waleczny Grzegorz Ogiela mimo pewnej niedyspozycji zdobył dla KS Zakopane swoją drugą bramkę. W miarę jednak upływu czasu gry trampkarze KS Zakopane tracili siły, ale nie motywację. Bardzo korzystny wynik udało się im zachować do 65 minuty czyli 5 minut przed zakończeniem spotkania. Goście w zamieszaniu podbramkowym zdobyli kontaktowego gola ale na więcej zakopiańczycy im już nie pozwolili i odnieśli swój życiowy sukces. Trampkarze KS Zakopane zajęli w rozgrywkach 5 miejsce a o dalszym losie tej drużyny zadecydują oczywiście działacze klubu a także wynik baraży, który mają rozegrać zakopiańczycy z mistrzem nowosądeckiego okręgu, ale rocznikiem młodszym.
- Przystępowaliśmy do gry z pozycji absolutnego debiutanta na tym szczeblu rozgrywek i to niestety było widać w pierwszych spotkaniach. W miarę jednak naszych potyczek w lidze nasi zawodnicy nabierali pewności siebie, coraz bardziej konsekwentnie realizowali założenia taktyczne. Owszem trudno nam było wygrywać z tak renomowanymi klubami jak Wisła czy Cracovia, ale rewanżowe spotkania z tymi klubami nie były już jednostronnym pojedynkami. Kończymy ligę na 5 miejscu i teraz czeka nas baraż o udział w MLTS z mistrzem naszego okręgu rocznikiem 2001 czyli o rok młodszym jaki obowiązywał w tegorocznych rozgrywkach. My taki zespół mamy i oczywiście zechcemy zakwalifikować się do Małopolskiej Ligi. Dla mnie i wierzę, że dla wszystkich podhalańskich futbolistów udział w rozgrywkach na szczeblu wojewódzkim jest znacznie cenniejszy niż gra na szczeblu podokręgu. Mówiąc obrazowo lepiej z dobrym przegrać niż ze słabym łatwo wygrać. Co do dalszych losów tych naszych zawodników, którzy ukończyli wiek trampkarza starszego to przejdą do kategorii juniorów młodszych i mam nadzieję, że tam poczynią kolejny pozytywny krok w rozwoju swojej piłkarskiej kariery. Jeżeli inne bardziej renomowane kluby zechcą ich widzieć w swoich składach to oczywiście nie będziemy czynili im problemów aby do nich przeszli - podsumował sezon trener trampkarzy KS Zakopane Wiktor Pawlica.
Akademia Piłkarska 21 Kraków – KS Zakopane 1:2 (0:1)
0:1 Ogiela 6,
0:2 Ogiela 46,
1:2 Pakosz 65.
Sędziował: Marcin Tesarski z Nowego Targu.
AP 21 Kraków: Gugła – Czepiec (45 Kołodziejczyk), Iwanicki (50Adamczewski), Kapusta, Kowalczyk (36 Pakosz), Myśliwiec (36 Kalinowski), Otfinowski, Piwowarczyk, Siodłak (45 Kłys0, H. Wcisło (36 Piotrowski), K. Wcisło.
Zakopane: Styrczula – Bbrowski, Bogdanowicz, Celej (36 Morańda), Mańko, Palmrich (65 Skupień), Łukaszczyk, Poradzisz, Rychtarczyk, Pawlikowski, Ogiela (70 Cudzich).
Tekst Ryb










