24.08.2026 | Czytano: 1786

II liga. Brakuje luzu (+tabela)

To nie jest wymarzony początek sezonu dla piłkarza z Nowego Targu. W ostatnich czterech spotkaniach Podhale nie wygrało i znalazło się w strefie spadkowej.


Nie ma co jeszcze panikować, ale… Dobry start to zyskanie luzu na kolejne mecze. To komfort do dalszej rywalizacji, psychiczny bonus,  którego brak było widać w poczynaniach futbolistów ze stolicy Podhala. W potyczce z Resovią na piłkarzach ciążyły ostatnie nieudane występy. Głowy nie funkcjonują tak jak powinny.  Presja robi swoje, bo oczekiwania kibiców są spore.  Piłkarze są sami winni, bo przyzwyczaili fanów do dobrych wyników.
 
Po poprzednim sezonie wielu kibiców może być zaskoczonych. Rywal z Rzeszowa też nie rozpoczął ligowych zmagań z wysokiego „C” i ma swoje problemy. Podobnie jak Podhale plasuje się w dolnych  regionach tabeli.   To było widać na boisku.  Brakowało spokoju w akcjach ofensywnych. Nic więc dziwnego, że  spotkanie było słabe, by nie użyć mocniejszych słów. W pierwszych 45 minutach praktycznie  nic się nie działo. Nudy i jeszcze raz nudy. Piłkarze nas nie rozpieszczali.  Taki futbol jest trudny do oglądania, bo bolą oczy. Chaos, szarpana gra, brak zagrożenia pod bramkami.  Nowotarżanie grali nerwowo, nie potrafili utrzymać się przy piłce, zbyt łatwo, niecelnym podaniem, ją tracili.   Dwa gole po przerwie i końcówka meczu troszkę zrekompensowała wcześniejsze „wyczyny”.  Nadal  jednak więcej było szamotaniny, mnóstwo strat, a arbiter  często przerywał grę, bo piłkarze cierpieli po ostrych atakach.   
 
 
Chojniczanka odbija się od dna
 
Drużyna z Chojnic rozpoczęła sezon zaskakującą serią trzech porażek. Już w poprzedniej kolejce pokazała, że odbija się od dna. Odniosła drugą wygraną z rzędu i zapisała na swoim koncie pierwsze domowe zwycięstwo w nowym sezonie. Premierową bramkę dla pierwszego zespołu zdobył Mosek, a wynik ustalił kapitan Sabala, który tym samym przełamał swoją strzelecką niemoc. Stal nie poszła za ciosem po rozbiciu Avii u siebie. Goście mieli swoje sytuacje, ale nie potrafili ich wykorzystać.
 
7 tysięcy kibiców w Nowym Sączu
 
W piątek jeszcze więcej emocji przyniosło spotkanie Sandecji  z Górnikiem. Dwa gole, niewykorzystany karny i podział punktów – tak w skrócie można opisać to widowisko.  Sandecja miała przewagę optyczną i sporo okazji, a Górnik nie wykorzystał rzutu karnego. Walski uderzył zbyt sygnalizowanie i przegrał pojedynek z Szymkowiakiem.  W ten sposób żaden z zespołów nie może być zadowolony z podziału punktów. Spotkanie to obserwowało 7 tysiącach widzów.
 
Zadyszka Avii
 
Piłkarze Zawiszy odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Bydgoszczanie pokonali na wyjeździe Avię 4:1, chociaż po pierwszej połowie utrzymywał się remis. Zespół trenera Adriana Stawskiego zdominował rywali w drugiej części meczu. Świetną decyzją sztabu szkoleniowego okazały się roszady przeprowadzone w drugiej części starcia. Avia przegrała po raz drugi z rzędu. Co gorsza ekipa trenera Wojciecha Szaconia straciła w dwóch ostatnich meczach aż osiem bramek, a tak dobrze rozpoczęła sezon, od trzech wygranych.  
 
Pierwszy punkt Cecherza
 
Znicz stracił punkty z ostatnim w tabeli Świtem. Gospodarze po czterech  kolejkach mieli na koncie dziewięć „oczek”, z kolei Świt jako jedyny jeszcze nie zapunktował. Po czwartej przegranej zwolniony został trener Marcin Sasal. Jego miejsce zajął Przemysław Cecherz, jeszcze do niedawna szkoleniowiec Wieczystej.
 
Lider zatrzymany
 
Piłkarze Lechii przegrywali do przerwy z Hutnikiem Kraków 0:1, ale zdołali odgryźć się rywalom i zdobyli jeden punkt. Kilka dni przed meczem kluby z Zielonej Góry i Krakowa ogłosiły wzmocnienia zawodnikami, którzy mają za sobą doświadczenie związane z grą w wyższych ligach, m.in. w ekstraklasie. Hutnik lepszy był w pierwszej połowie, Lechia po przerwie,
 
Olimpia lepsza w końcówce
 
Zespół z Grudziądza pokonał na własnym stadionie Rekord Bielsko-Biała 2:0, choć przez długi czas gospodarze musieli mierzyć się z dobrze zorganizowaną defensywą rywali. Gospodarze, którzy posiadali inicjatywę, dopiero w końcówce zadali nokautujące ciosy. Ten drugi w doliczonym czasie gry. 
 
Pierwsze domowe zwycięstwo
 
Piłkarze GKS Tychy w drugim meczu drugoligowym na swoim stadionie odnieśli pierwsze zwycięstwo. Gospodarze pokonali drugi zespół Śląska 3:0. Dominacja spadkowicza nie podlegała dyskusji, a końcowy wynik nie do końca oddaje różnicę między zespołami. Duży wkład miał Olkowski, który zaliczył asystę przy pierwszym golu oraz trafił piłką w rękę rywala przy drugim, co oznaczało rzut karny.
 
Wyniki V kolejki: Chojniczanka – Stal 2:0, Sandecja – Górnik 1:1, Podhale – Resovia 1:1, Avia – Zawisza 1:4, Znicz – Świt 1:1, Legia II – Sokół 6:1, Lechia – Hutnik 1:1,  Rekord – Olimpia 1:2, Tychy – Śląsk II 3:0.
 
  Drużyna M Pkt BZ BS Z R P
1 Hutnik Kraków 5 11 9 5 3 2 0
2 GKS Tychy (s) 5 11 9 4 3 2 0
3 Znicz Pruszków (s) 5 10 8 4 3 1 1
4 Zawisza Bydgoszcz (b) 5 10 8 6 3 1 1
5 Avia Świdnik (b) 5 9 9 9 3 0 2
6 Sandecja Nowy Sącz 5 8 5 4 2 2 1
7 Olimpia Grudziądz 5 8 7 8 2 2 1
8 Górnik Łęczna (s) 5 7 9 8 2 1 2
9 Rekord Bielsko -Biała 5 7 8 7 2 1 2
10. Legia II Warszawa (b) 5 6 12 7 2 0 3
11 Lechia Zielona Góra (b) 5 6 11 7 1 3 1
12 Stal Stalowa Wola 5 6 8 6 2 0 3
13 Śląsk II Wrocław 5 6 8 9 2 0 3
14 Chojniczanka Chojnice 5 6 5 9 2 0 3
15 Podhale Nowy Targ 5 5 7 12 1 2 2
16 Sokół Kleczew 5 5 7 13 1 2 2
17 Resovia Rzeszów 5 2 4 10 0 2 3
18 Świt Szczecin 5 1 3 13 0 1 4
 
* M – mecze, Pkt – punkty, BZ – bramki zdobyte, BS - bramki stracone, Z – zwycięstwa, R- remisy, P – porażki.
1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 – spadek.
 
VI kolejka - 28-30 sierpnia 
Avia - Lechia, Górnik - Rekord, Hutnik - Stal, Olimpia - Podhale, Resovia - Sandecja, Sokół - Chojniczanka, Śląsk II - Znicz, Świt - Tychy, Zawisza - Legia II.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama