Piłkarze Podhala w odstępie tygodnia doznali dwóch wstydliwych porażek (dwa razy po 2:5). Przegrać zawsze można, ale nie w takim stylu jak z Hutnikiem czy Górnikiem. Strata dziesięciu goli w dwóch meczach każe się zastanowić nad grą w defensywie. w tej, która była chwalona w poprzednim sezonie. Która sprawiała przeciwnikom mnóstwo kłopotów. Teraz jest słabym ogniwem.
Nie będę ukrywał, że jestem zaskoczony tak bolesnym początkiem sezonu. Nie jest sztuką wpaść do studni, sztuką jest z niej się wygrzebać. Zmiany kadrowe sprawiły, iż czujemy się jakbyśmy dostali obuchem w łeb. Tak jak jedna sytuacja może zmienić obraz meczu, tak jeden mecz – obraz rundy. Dziś Podhale ma problem przede wszystkim z wykorzystywaniem sytuacji bramkowych, z oddawaniem celnego strzału. Trudno marzyć o korzystnym wyniku, choćby remisie, skoro w ciągu ponad 80 minut – jak w meczu z Górnikiem- nie oddaje się ani jednego celnego strzału. Z tej perspektywy mecz w wykonaniu Podhala był równie ekscytujący, jak przyglądanie się człowiekowi pchającemu taczki.
Ktoś, kto nie oglądał meczu, powie, że przecież górale zdobyli dwa gole. Ale po 80 minucie, gdy na tablicy świetlnej palił się rezultat 5:0 dla gospodarzy. Do pewnego momentu Górnik grał bezbłędnie i ciekawie dla oka. Jednak w końcówce Łęczanie pokpili sprawę. Wydawało im się, że rywal już jest na kolanach i nic złego im nie może się stać. No i nic takiego się nie stało, oprócz straty dwóch, bo pewnie zainkasowali komplet punktów.
Gra Podhala w obronie? Rywale, z którymi się potykaliśmy cokolwiek sobie wypracowali, to wykorzystali. Procent skuteczności tych drużyn był bardzo wysoki. Defensywa Nowotarżan dziurawa jak najlepszy markowy ser szwajcarski. Podhale gra na trzech stoperów i w takim układzie sporo pracy czeka piłkarzy wahadłowych. Oni muszą nie tylko wrzucać piłki w pole karne przeciwnika, ale także pomagać swoim obrońcom. Tymczasem w meczach z Hutnikiem i Górnikiem rywale bez problemów hasali po skrzydłach, mimo iż w obu spotkaniach na boisko wyszły inne jedenastki. Może proporcje są zachwiane?
Koniec pięknej serii Avii i Znicza
Po trzech wygranych z rzędu zespół beniaminka że Świdnika jechał po kolejny komplet punktów do Stalowej Woli. Tymczasem kibicom Avii przyszło przełknąć bardzo gorzką pigułkę, bo drużyna przegrała aż 0:4. Początek sezonu nie był udany dla zielono- czarnych. Ale po raz kolejny mogliśmy przekonać się, że sport bywa nieprzewidywalny. Stalówka zawiesiła bardzo wysoko poprzeczkę liderowi, a konsekwentna gra przyniosła zwycięstwo.
Po trzech zwycięstwach z rzędu, Znicz również przegrał. Nie pomógł atut własnego boiska. Po bezbramkowej pierwszej połowie obie drużyny miały swoje okazje, jednak to goście ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W dodatku Napieraj kilka razy skutecznie interweniował i uchronił gospodarzy przed wyższą przegraną.
Potknięcie rywali wykorzystał Hutnik, który zasiadł na fotelu lidera. Nadal jest niepokonany. W sobotę rozprawił się z rezerwami Legii. Dla ekipy ze stolicy była to trzecia porażka.
Za najlepszym w tabeli Hutnikiem ruszył Zawisza, ponieważ wygrał drugi raz z rzędu. Tym razem 2:1 z beniaminkiem z Zielonej Góry. Dodajmy po bardzo ciekawym meczu. Zawisza prowadził prawie przez całe spotkanie, ale po golu gości w 68 minucie wszystko mogło się zdarzyć, bo Lechia mocno naciskała.
Punkt po kolumbijsku
Po trzech kolejkach Resovia nie miała punktu, ale w spotkaniu z uznawanym za faworyta GKS-em Tychy nie okazała się wcale „chłopcem do bicia”. Wręcz przeciwnie, to Rzeszowianie jako pierwsi zaatakowali i to oni też w doliczonym czasie gry, po dwóch trafieniach Olkowskiego, odpowiedzieli golem ustalającym wynik na 2:2. Javier Mateo Ortiz wyrwał Tyszanom zwycięstwo w 6 minucie doliczonego czasu gry.
Podziobani przez Sokoła
Goście przyjechali do Wielkopolski jako zespół niepokonany i od pierwszego gwizdka chcieli potwierdzić wysoką dyspozycję. Wyraźnie przeważali, zamknęli miejscowych, kreując pod ich bramką sytuacje strzeleckie. Tymczsem…Zimnym prysznicem zakończył się dla Bielszczan mecz w Kleczewie. Do przerwy gospodarze oddali trzy strzały i każdy dał im gola.
Syndrom nowej miotły nie zadziałał
Sandecja odniosła drugie zwycięstwo w sezonie. Świt dzień przed spotkaniem zmienił trenera. Na ławce zamiast Marcina Sasala pojawił się znany m.in. z pracy w Nowym Sączu i Wieczystej Przemysław Cecherz. Nie odmienił jednak zespołu.
Przerwana fatalna passa
Chojniczanka przełamała fatalną serię i odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo. Zespół Marka Brzozowskiego pokonał na wyjeździe rezerwy Śląska 2:1. Choć gospodarze prowadzili do przerwy, po zmianie stron drużyna z Chojnic wykorzystała przewagę jednego zawodnika w polu i odwróciła losy spotkania.
Wyniki 4 kolejki: Górnik – Podhale 5:2, Hutnik - Legia II 2:0, Resovia – Tychy 2:2, Sokół – Rekord 3:0, Stal – Avia 4:0, Śląsk II – Chojniczanka 1:2, Świt – Sandecja 0:1, Zawisza – Lechia 2:1, Znicz – Olimpia 0:1.
| Drużyna | M | Pkt | BZ | BS | Z | R | P | |
| 1 | Hutnik Kraków | 4 | 10 | 8 | 4 | 3 | 1 | 0 |
| 2 | Znicz Pruszków (s) | 4 | 9 | 7 | 3 | 3 | 0 | 1 |
| 3 | Avia Świdnik (b) | 4 | 9 | 8 | 5 | 3 | 0 | 1 |
| 4 | GKS Tychy (s) | 4 | 8 | 6 | 4 | 2 | 2 | 0 |
| 5 | Rekord Bielsko -Biała | 4 | 7 | 7 | 5 | 2 | 1 | 1 |
| 6 | Sandecja Nowy Sącz | 4 | 7 | 4 | 3 | 2 | 1 | 1 |
| 7 | Zawisza Bydgoszcz (b) | 4 | 7 | 4 | 5 | 2 | 1 | 1 |
| 8 | Śląsk II Wrocław | 4 | 6 | 8 | 6 | 2 | 0 | 2 |
| 9 | Stal Stalowa Wola | 4 | 6 | 8 | 4 | 2 | 0 | 2 |
| 10 | Górnik Łęczna (s) | 4 | 6 | 8 | 7 | 2 | 0 | 2 |
| 11 | Lechia Zielona Góra (b) | 4 | 5 | 10 | 6 | 1 | 2 | 1 |
| 12 | Olimpia Grudziądz | 4 | 5 | 5 | 7 | 1 | 2 | 1 |
| 13 | Sokół Kleczew | 4 | 5 | 6 | 7 | 1 | 2 | 1 |
| 14 | Podhale Nowy Targ | 4 | 4 | 6 | 11 | 1 | 1 | 2 |
| 15 | Legia II Warszawa (b) | 4 | 3 | 6 | 6 | 1 | 0 | 3 |
| 16 | Chojniczanka Chojnice | 4 | 3 | 3 | 9 | 1 | 0 | 3 |
| 17 | Resovia Rzeszów | 4 | 1 | 3 | 9 | 0 | 1 | 3 |
| 18 | Świt Szczecin | 4 | 0 | 2 | 12 | 0 | 0 | 4 |
* M – mecze, Pkt – punkty, BZ – bramki zdobyte, BS - bramki stracone, Z – zwycięstwa, R- remisy, P – porażki.
1-2 - awans, 3-6 - baraże o awans, 13-14 - baraże o utrzymanie, 15-18 – spadek.
Strzelcy
4 - Remeniuk (Avia), Zawada (Hutnik)
3 - Hebel (Stal), W. Kamiński (Śląsk II), Marcinho (Podhale)
2 - Bicki (Legia II), Deja (Górnik), Florek (Hutnik), Hołownia (Górnik), Jodłowski (Avia), Kasprzak (Rekord), Kazimierczak (Znicz), Kieliś (Sandecja), Kozłowski (Zawisza), Kubik (Podhale), Ortiz (Resovia), Oleksiewicz (Chojniczanka), Olewiński (Legia II), Olkowski (Tychy), Ryguła (Tychy), Stangret (Śląsk II).
5. kolejka - 21-23 sierpnia: Avia - Zawisza, Chojniczanka - Stal, Tychy - Śląsk II, Lechia - Hutnik, Legia II - Sokół, Podhale - Resovia, Rekord - Olimpia, Sandecja - Górnik, Znicz - Świt.
Stefan Leśniowski










