Startując do dzisiejszego etapu, najdłuższego, przystępowała z przewagą 15 sekund nad Vollering. Na niemal 172 kilometrach zlokalizowanych zostało kilka podjazdów, ale nie były to tak trudne góry, jak wczorajsze.
Po 25 kilometrach z peletonu zdołały odjechać Maeva Squiban i Loes Adegeest. Żadna z tych zawodniczek nie była zagrożeniem dla TOP 10 klasyfikacji generalnej. Przewaga dwójki dość szybko wzrosła do sześciu minut. Duża grupa powoli zmniejszała stratę, która na 55 kilometrów przed metą wynosiła 5 minut. Coraz szybciej jechała duża grupa, która na początku Cote de Colomars miała niespełna dwie minuty straty. Na szczycie pierwsza była Squiban. W peletonie bardzo czujnie jechała Katarzyna Niewiadoma. Niestety na zjeździe upadła Squiban i odpadła z czołówki.
W końcówce etapu czekał trudny, techniczny zjazd, a następnie nieoznaczona ścianka Camin de l’Arieta (13% przewyższenia). Szybko zaatakowała Vollering, ale na szczęście po chwili dojechały do niej Niewiadoma i Elisa Longo Borghini. Niestety Kasia na mecie bardzo ostrych słowach powiedziała co się stało w końcówce. Pomocniczka Vollering zablokowała ją, wepchnęła na barierki. To wytrąciło ją z równowagi. Goniąca dwójka miała 15 sekund straty do Vollering na 4,5 km do mety. Holenderka jechała bardzo mocno i nie dała się już doścignąć do mety. Druga była Elisa Longo Borghini, a trzecia ogromnie zmęczona Katarzyna Niewiadoma. Vollering przejęła koszulkę liderki. Na szóstej pozycji zakończyła rywalizację Dominika Włodarczyk.
Niewiadoma w klasyfikacji generalnej będzie tracić do Holenderki osiem sekund. Do rozegrania pozostał jeszcze jeden etap ze startem i metą w Nicei.
Stefan Leśniowski
Foto Niewiadoma fb










